Wgląd w wewnętrzne podwórka z prywatnymi figurami świętych i przez otwarte na oścież drzwi domów ma swój klimat i urok. Bari Vecchia to dla mnie kwintesencja południa.
W tych uroczych murach, za Basilica di San Nicola, w małej uliczce, starsze kobiety ręcznie robią makaron.
Czy słyszałeś kiedyś o signore od orecchiette z Bari Vecchia?
Najpopularniejszym makaronem w Apulii są właśnie orecchiette, które swoim kształtem przypominają uszy – stąd pochodzi ich nazwa.
Będąc w Bari Vecchia, nie możesz nie zajrzeć na tę ulicę. Via Arco Basso to oficjalna nazwa ulicy, choć nieoficjalnie znana jest jako Strada delle Orecchiette. Ten epitet z pewnością pozwala uniknąć nieporozumień: to w tej części miasta kobiety robią wyśmienite orecchiette. To w tym miejscu zanurzysz się w życiowej rutynie apulijskich kobiet, które stały się prawdziwymi gwiazdami Internetu – integralną częścią lokalnego folkloru.
To naprawdę wspaniały widok. Kulinarna tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Można sobie tylko wyobrazić, ile makaronu robi się tam codziennie, tygodniowo, rocznie.
Ciasto składa się tylko z trzech składników: wody, zmielonej semoliny z pszenicy durum i soli. W rzeczywistości na targu lub na drewnianych tacach pań z Bari można kupić orecchiette z paloną pszenicą lub z paloną pszenicą zmieszaną z mąką razową. Znajdziesz również kilka rozmiarów, bo do każdej potrawy należy użyć odpowiednich orecchiette. Podstawowe składniki tradycyjnego ciasta są takie same w całej Apulii, jednak orecchiette wyróżnia w różnych obszarach regionu nazwa w dialekcie, sos oraz rozmiar. W rzeczywistości nie są one dziełem przypadku, ponieważ za rozmiarem tego makaronu kryje się inne zastosowanie w kuchni.
Większe orecchiette z sosem, mozzarellą zapiekamy. Mniejsze podajemy z warzywami lub apulijskim przepisem. z cime di rapa. Mniejsze, równie apetyczne, są częścią typowej niedzielnej potrawy z Bari: ragù z brasciole, czyli typowych zrazików mięsnych.
W ciągu wieków orecchiette przyjęły również typową dla dialektu nazwę strasc'nat, która wywodzi się od techniki ich tworzenia – makaron jest przeciągany nożem i palcami na drewnianej desce.
Zdziwisz się szybkością, z jaką te panie rozciągają ciasto, odcinają kęsy, operują nożem i formują palcami maleńkie uszy. Każde jest doskonałe, choć nieco inne. I tylko po ugotowaniu poczujesz, że fachowo uformowane ucho i małe wypustki na odwrocie działają na sos jak magnes.
Makarony pozostawia się do wyschnięcia na słońcu na dużych drewnianych tacach, a następnie zgarnia do małych plastikowych torebek i sprzedaje przechodniom.
Jaki jest ich sekret i dlaczego ich produkty rękodzielnicze są najlepsze? Nie uzyskasz odpowiedzi. Kobiety odpowiadają, że tajemnicy nie można ujawnić, gdyż stracą dar przekazywany z pokolenia na pokolenie. To, co zwykłym turystom może wydawać się prostą rzemieślniczą produkcją, w rzeczywistości dla tych kobiet jest świętym darem – cenią go, dbają o niego i chronią. W końcu magia, jaką obdarzone są te kobiety, jest znana każdemu, kto skosztował ich produktów. Wcześniej Signore orecchiette znane były tylko częstym gościom i kupcom typowego świeżego makaronu, a teraz stały się sławne w całych Włoszech i poza granicami kraju. Wizyta w tej uliczce została dodana do większości przewodników i jest uważana za klasykę, taką jak bazylika San Nicola, katedra San Sabino i zamek.
Tutaj panie nie tylko starają się sprzedawać owoce swojej pracy, ale także oferują turystom naukę techniki, której nauczyły się w młodym wieku.
Wśród tych kobiet jest jedna, która stała się słynna dzięki wideo, które w bardzo krótkim czasie stało się wiralowe. To miła pani Nunzia (na zdjęciu), która odpowiada na wszystkie pytania zadawane jej przez zaciekawionych turystów – robi to z dużą otwartością i z uśmiechem na ustach.
Ręcznie robiony makaron kupicie również w sklepie, ale lepiej zaopatrzyć się w ten z pierwszej, babcinej ręki. Na Strada Arco Basso babć jest najwięcej, ale warto również poszukać i pobłądzić w innych krętych uliczkach.
Odwiedzając Bari, często usłyszysz, że ulice starego miasta określane są mianem salonów mieszkańców. Rodziny z Bari Vecchia mieszkają w smukłych budynkach o wysokości trzech lub czterech pięter. Domy stoją blisko siebie w krętym labiryncie ciasnych, brukowanych uliczek, przez co niewiele słońca tam dociera; mieszkańcy wolą więc odpoczywać na świeżym powietrzu. Przez to spacer po Bari Vecchia — z szeroko otwartymi oknami i drzwiami, dziadkami siedzącymi na ulicy na plastikowych krzesłach i młodymi ludźmi rozmawiającymi z sąsiadami i słuchającymi muzyki — często sprawia wrażenie bycia w czyimś domu. I dlatego zawsze powinieneś się uśmiechać i mówić buongiorno lub buonasera każdemu, kogo widzisz.
Jeśli Apulia Cię zainteresowała, zapraszam Cię pozostałych artykułów na temat tego regionu:
- 20 apulijskich miasteczek, które musisz zobaczyć będąc w Apulii
- Bajkowa kraina Alberobello
- Grotta della Poesia w Apulii
- Gargano - dlaczego warto tam pojechać ? Praktyczny przewodnik
- Wyspy Tremiti
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
- Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
- Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
- Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
- A jeśli lubisz jak opisuje Włochy, to kup moją książkę
Pozdrawiam
Renata


Właśnie jestem na ulicy pełnej miłości do makaronu! Pięknie napisałaś o tym wszystkim. Dziękuję za dawkę wiedzy 😊
OdpowiedzUsuńWłaśnie wróciłyśmy z Bari jest wyjątkowe tak jak opisujesz a makaron robi furorę😎😋
OdpowiedzUsuńPięknie to opisałaś. Byłam w Bari na początku października. Dobra miejscówka. Warto tam pojechać. Trzeba tylko wykazać się ogromną determinacją jeżeli chce się podróżować publicznymi środkami komunikacji. 😁
OdpowiedzUsuńMiło mi to czytać ;-)
UsuńPozdrawiam
Renata
Byłem w Bari dwukrotnie, raz w styczniu 21, chcąc zwiedzić Materę i w tym roku w maju odwiedzając Alberobello, Polignano a Mare, Monopoli i Locorotondo. Zawsze spaceruję po Strada Orecchiette ale nie udało mi się stosować pani Nunzii. Lecę po raz kolejny za tydzień, mam nadzieję, że może teraz ja spotkam.
OdpowiedzUsuń