Kalejdoskop Renaty

czwartek, 9 czerwca 2022

Spaghetti z porem i gorgonzolą – w prostocie siła!

Bardziej wymyślne i czasochłonne dania przygotowuję w sobotę. W trakcie tygodnia gotuję tylko to, co zajmuje mi chwilę. Na więcej nie starcza mi czasu. Kremowy i delikatny sos na bazie pora i gorgonzoli to świetna propozycja obiadowa dla większości z nas. Prostota sama w sobie, która nie potrzebuje długiego czasu przygotowania. Ten przepis jest po prostu genialny – w prostocie siła!
Zapraszam ;-)
 

Share:

piątek, 6 maja 2022

Makaron ze szparagami i boczkiem — prostota na każdą chwilę!

Makaron ze szparagami i boczkiem to wspaniały pomysł na wiosenny obiad. Wystarczy pół pęczka szparagów, trochę boczku i sera pecorino. To pyszne i bardzo proste danie. A zrobione na bazie świeżego makaronu smakuje jeszcze lepiej niż można przypuszczać. Nie trzeba jechać do Włoch, by doświadczyć prawdziwie włoskiej uczty. Do dzieła!
Makaron ze szparagami i boczkiem — prostota na każdą chwilę!

Share:

czwartek, 14 kwietnia 2022

Tarta niespodzianka

Tarta niespiedzanka to bez wątpienia najpiękniejsze danie, jakie zrobiłam w tym roku. I w dodatku jak smakuje! Jest po prostu przepyszna i bardzo prosta w przygotowaniu.
Zapraszam ;-)

Tarta niespodzianka
Share:

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

46 myśli, na 46 urodziny

Spisywałam te punkty od miesiąca i mogłoby być ich o wiele więcej. Nie dlatego, że pozjadałam wszystkie rozumy, co to to nie. Nie trzeba głęboko szukać ani silić się na wyszukane mądrości. Wystarczy tylko być!
To nie są odkrywcze sprawy, przynajmniej nie dla większości z Was. Raczej obserwacje, dojrzewanie i przede wszystkim samoakceptacja.
46 myśli, na 46 urodziny
Share:

piątek, 8 kwietnia 2022

Moja pierwsza książka!

Dzisiaj to jest jeden z tych dni, kiedy mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem z siebie dumna.

Marzenia się spełniają! Napisać w ten sposób, byłoby banalne! Raczej marzenia się spełnia.
Od kiedy 10 lat temu założyłam bloga, dążyłam do tego pomału, małymi kroczkami. Konsekwentnie i uparcie. 
Setki słów, poprawek, korekt, zdjęć, kilka zarwanych nocy, wiele wersji okładek, płaczu, i w końcu się udało.
OTO I JEST! 

Napisałam pierwszą książkę, która już za miesiąc pojawi się w księgarni, ale już od dziś zaczyna się przedsprzedaż.
Share:
Kalejdoskop Renaty