czwartek, 16 kwietnia 2026

Chrystus Spowity całunem w kaplicy Sansevero – dlaczego warto zobaczyć go raz w życiu?

Blisko placu San Domenico Maggiore, w zakątku wąskiej uliczki, kryje się skromne przejście, które prowadzi do dwóch pomieszczeń, pełnych nieocenionych skarbów. Jest to Kaplica Sansevero, miejsce owiane tajemnicą, które gorąco polecam odwiedzić. 

Miejsce przesiąknięte magią, wręcz namacalną, bo to nie tylko dostojne mauzoleum, ale prawdziwa świątynia bogata w symbolikę. 

Chrystus Spowity całunem w kaplicy Sansevero – dlaczego warto zobaczyć go raz w życiu?
Share:

środa, 15 kwietnia 2026

Jezioro Carezza – między magią a legendą

Jezioro Carezza to jedno z najpiękniejszych jezior w Południowym Tyrolu. Woda jeziora ma niesamowity szmaragdowozielony kolor, a refleksy światła słonecznego sprawiają, że nazywane jest ono również „Jeziorem Tęczowym”.
Jezioro Carezza – między magią a legendą
Share:

sobota, 21 marca 2026

W jaki sposób tłumaczy się termin „pasta risottata” dotyczący techniki gotowania makaronu?

Zapomnij o durszlaku i garnku; do przygotowania makaronu metodą risotto potrzebna jest patelnia i nieco cierpliwości. 
„Pasta risottata” to technika gotowania, w której makaron, surowy lub wstępnie ugotowany, jest gotowany bezpośrednio w garnku z sosem. Podobnie jak w przypadku risotto, do potrawy stopniowo dodaje się bulion lub gorącą wodę. Ta metoda wiąże skrobię z sosem, dzięki czemu makaron jest bardzo kremowy, aromatyczny i często łatwiej strawny. 
W jaki sposób tłumaczy się termin „pasta risottata” dotyczący techniki gotowania makaronu?
Share:

piątek, 20 marca 2026

Jakie włoskie smaki warto odkryć? Druga część

Wasze pozytywne reakcje na pierwszy artykuł o tym, jakie potrawy jeść we Włoszech, zainspirowały mnie do przygotowania drugiej części!
Dziś odkryjemy smaki, których mogłam nie uwzględnić w pierwszej odsłonie. Zdaję sobie sprawę, że część z nich może być Wam już znana z podróży, lecz są to artykuły publikowane etapami. Jednak według mnie zawsze warto o nich wspomnieć!
Jedzenie i jego opisy zawsze budzą we mnie apetyt, sprawiając, że mój żołądek daje o sobie znać. Liczę, że moje teksty wywołują podobne odczucia u Was.
Przygotujcie się na kolejne kulinarne przygody! 
Czy lodówka jest zamknięta na kłódkę?
Share:

czwartek, 19 marca 2026

Makaron z salsiccią, gorgonzolą i karmelizowaną cebulą

Makaron z salsiccią, karmelizowaną cebulą i gorgonzolą jest przepyszny! Myślę, że właśnie przeszłam pewną granicę, której nie zamierzałam przekroczyć.
To pierwsze danie ma niesamowity smak i aromat, a do tego jest niezwykle proste w przygotowaniu. Słodycz cebuli pięknie komponuje się ze smakiem gorgonzoli.
Chcesz podać coś, co zachwyca smakiem, a przy tym jest niezwykle proste?
Skorzystaj z tego przepisu – Twoje kubki smakowe będą zachwycone!
Zapraszam ;-)
 
Makaron z salsiccią, gorgonzolą i karmelizowaną cebulą
Share:

piątek, 13 marca 2026

Wenecja na obrazach Claude’a Moneta.

Uwielbiam obrazy Claude’a Moneta, a szczególnie te namalowane w Wenecji. To połączenie mistrzostwa impresjonistycznego pędzla z niepowtarzalnym klimatem weneckich kanałów i pałaców jest po prostu urzekające. 
Jak udawało mu się oddać to nieuchwytne migotanie światła na tafli wody oraz połysk odbijający się od kamiennych elewacji? 

Patrząc na „Pałac Dożów” czy „San Giorgio Maggiore o zmierzchu”, czuję się, jakbym tam była, wdychając słone, morskie powietrze i słysząc cichy szum gondoli. Obrazy te są dla mnie jak okno do innego świata, świata piękna i spokoju, który stanowi kontrast dla naszego zabieganego życia. Fascynuje mnie również fakt, jak Monet zmieniał perspektywę i kompozycję, by oddać różne pory dnia i roku. Każda wersja tego samego miejsca jest odmienna, a jednak równie zachwycająca.

Chciałabym zobaczyć je kiedyś na żywo w muzeum. Tylko tam można w pełni docenić ich bogactwo kolorów i faktur, których nie oddają nawet najlepsze reprodukcje.
Claude Monet namalował ponad 500 obrazów w ciągu ostatnich dwudziestu ośmiu lat swojego życia. Trzydzieści siedem z nich przedstawiało widoki Wenecji, inspirowane jego pobytem w 1908 roku. Był zachwycony tym miastem i żałował, że nie przyjechał tu i nie uwiecznił go na swoich obrazach wcześniej. Początkowo nie był pewien, czy uda mu się uchwycić światło i atmosferę Wenecji, dlatego nazwał ją "zbyt piękną, by ją malować". Wenecja była dla Moneta wyzwaniem. Jej zmienność i kapryśność sprawiały, że praca stawała się ciągłą walką z czasem. Pragnął pokazać nie tylko oczywiste aspekty, lecz także emocje budzone w nim przez to magiczne miasto. Jego zamiarem było, by widz poczuł zdumienie i zadumę nad estetyką Wenecji.
Królowa Adriatyku stała się jego muzą, a jednocześnie obsesją i przekleństwem.

Monet i jego żona Alice przybyli do Wenecji na zaproszenie bogatego Amerykanina, za pośrednictwem ich wspólnego przyjaciela, amerykańskiego artysty Johna Singera Sargenta. 
Claude Monet początkowo unikał wizyt w Wenecji ze względu na bogactwo interpretacji dzieł dawnych i współczesnych artystów. 

Monet tworzył w Wenecji dzieła, które stanowiły odpowiedź na śmiały, nowy kubizm Picassa i intensywny niemiecki ekspresjonizm. Pozostał wierny swoim zasadom artystycznym przez całą swoją karierę. Autor stworzył ponad 2000 obrazów, wybierając tematy przyrody jako priorytet nad portrety i sceny codziennego życia. W ciągu ostatnich dwudziestu sześciu lat życia namalował ponad 350 obrazów przedstawiających jego ogrody i lilie wodne.
Claude Monet z żoną Alicją na placu św. Marka w Wenecji w październiku 1908 r. Bridgeman Images / Musée Marmottan Monet, Paryż
Share:

Rozmyślania na szlaku

Bardzo często zdarza mi się rozmyślać z roztkliwieniem, że mam wielkie szczęście żyć na Ziemi, która jest przepiękna. Wystarczy rozejrzeć się dookoła… i dostrzec obfitość kolorów, kształtów i dźwięków. Ziemia daje nam wszystko, co potrzebne do życia. Nawet jeśli w codziennym pośpiechu o tym zapominamy, chwile spędzone na łonie natury szczególnie nam o tym przypominają.

Zastanawiałam się, co czuły osoby, które stąpały po tej samej ziemi wieki temu. Czy patrzyły na te same drzewa, czy wdychały ten sam zapach? Jakie historie kryją te winnice, w których owoce zbierało tak wiele pokoleń? Ta myśl wywołuje we mnie uczucie pokory i wdzięczności. Jestem tylko małą cząstką tej wielkiej historii.

Share:

czwartek, 12 marca 2026

Kurs języka włoskiego na Uniwersytecie dla Obcokrajowców w Perugii. Wywiad.

Czy podróż i udział w kursie języka włoskiego na Uniwersytecie dla Obcokrajowców w Perugii to dobra decyzja?
Jestem świadoma, że wielu osobom zależy na tym zagadnieniu, ponieważ mniej więcej rok temu Sylwia napisała do mnie z prośbą o wskazanie odpowiedniego kursu językowego z włoskiego, organizowanego na terenie Włoch. Odkąd pamiętam, słyszałam, że w Perugii organizowane są kursy dla obcokrajowców.

Czy brałeś/ brałaś kiedykolwiek pod uwagę możliwość wzięcia udziału w takim kursie?

Dzisiaj moim gościem na blogu jest Sylwia, świeżo po powrocie z kursu języka włoskiego w Perugii. Witaj, Sylwio!
Wiem, że byłaś na kursie języka włoskiego w Perugii na Uniwersytecie dla Obcokrajowców.
Mam kilka pytań, jeśli pozwolisz. Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Share:

czwartek, 5 marca 2026

Małe codzienne przyjemności

Gdy myślimy tylko o lepszej przyszłości, umykają nam małe radości dnia dzisiejszego. Przyjemności te, choć małe, odgrywają kluczową rolę, mimo że mogą być niedostrzegane. Potrafią sprawić, że każdy dzień może być wyjątkowy, choć całkiem zwykły. To, jak widzimy rzeczywistość i co nas otacza, w dużej mierze wpływa na nasze postrzeganie życia. Przecież zwykłe życie samo w sobie jest niezwykłe, a te drobne przyjemności mogą sprawić, że wydawać się będzie jeszcze bardziej wyjątkowe. Po prostu specyficzne dla nas, unikalne i być może wyjątkowe. Ważne jest zauważenie, że mniejsze radości mogą się do tego przyczynić. To chwile, które powodują, że nasze na pozór zwykłe życie nabiera niezwykłego charakteru. Niezaprzeczalnie drobne radości mają na to wpływ. Gdy tylko je zauważymy, zrozumiemy ich rolę oraz to, jak cenne są dla naszego życia.
Szczęście to drobne codzienne przyjemności, a nie wielkie rzadkie chwile - Benjamin Franklin.


Share:

sobota, 28 lutego 2026

Weneckie ciekawostki. Most Accademia

Wenecja, perła Adriatyku... samo słowo brzmi jak obietnica. Obietnica przygody, romansu, zapomnienia.
W Wenecji, bardziej niż w wielu innych miejscach, światło odgrywa kluczową rolę. Gdy słońce zachodzi, niebo staje się tak piękne, jak tylko malarze potrafią sobie wymarzyć.
Jednym z moich ulubionych miejsc do obserwowania tego spektaklu jest most Accademia. Drewniany, nieco chwiejny, ale z duszą. Stojąc na nim, czujesz, jakby czas zwalniał.
Gondole leniwie suną po Canal Grande, odbijając w tafli wody promienie zachodzącego słońca. W oddali słychać ciche szumy miasta, mieszające się z pluskiem fal uderzających o fundamenty pałaców.
Zachody słońca z mostu Accademia są wyjątkowe. Niebo płonie odcieniami pomarańczy, różu, fioletu i złota. Chmury przybierają fantastyczne kształty, na przykład smoków, aniołów, a nawet... twarze znajomych. Światło odbija się od fasad pałaców, tworząc iluzję, jakby miasto było zbudowane ze złota.
Spędziłam tam wiele wieczorów, samotnie i w towarzystwie. Zawsze z tym samym uczuciem zachwytu i spokoju. Patrząc na ten spektakl, zapomina się o wszystkich troskach i problemach. Liczy się tylko magia tej chwili w Wenecji.

Weneckie ciekawostki. Most Accademia
Share:

czwartek, 26 lutego 2026

Grottammare – odkryj urokliwe miasteczko w regionie Marche

Moje wakacje w Grottammare były jak sen na jawie. Przyjemnie grzejące słońce, nasycony błękit morza, smakowite włoskie posiłki i wszechobecna atmosfera odpoczynku. Czego chcieć więcej?

Grottammare – odkryj urokliwe miasteczko w regionie Marche
Share:

sobota, 21 lutego 2026

Villalago i jezioro San Domenico w Abruzji

Od zawsze fascynuje mnie piękno urokliwych wiosek oraz małych, ponadczasowych miasteczek, w których tradycje są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dziś przedstawiam Wam Villalago – urokliwą wioskę położoną przy samej granicy Parku Narodowego Abruzji, Lacjum i Molise, często niedocenianą ze względu na popularność pobliskiego Scanno.
Dotarcie do Villalago jest bardzo proste: żeby tam dojechać, wystarczy zjechać z autostrady A25 (zjazd Cocullo). To jedna z najpiękniejszych tras w Abruzji. Droga ta biegnie dnem wąwozu Sagittario, pokonując tunele i liczne, ostre zakręty.
Villalago jest znana przede wszystkim z jeziora San Domenico, które stanowi obowiązkowy przystanek na trasie. 
Villalago i jezioro San Domenico w Abruzji
Share:

piątek, 20 lutego 2026

10 włoskich rzeźb, które miały decydujący wpływ na rozwój sztuki

Włochy to kraj pełen inspiracji. Dekadencka architektura, rzymskie dziedzictwo i burzliwa historia, a do tego piękne widoki – dlatego artyści, poeci i filozofowie tak chętnie tu przyjeżdżają. Kraj ten uznawany jest za miejsce, gdzie narodził się renesans, a później rozwinęły się barok i neoklasycyzm.
Włochy od zawsze odgrywały kluczową rolę w rozwoju sztuki. Z ich 55 obiektami światowego dziedzictwa – liczbą, która jest większa od każdej innej liczby na świecie – do dziś pozostają w centrum międzynarodowej sceny artystycznej.

W tym artykule wyselekcjonowałam dla Was dziesięć włoskich rzeźb, które moim zdaniem miały największy wpływ na rozwój sztuki. Te posągi przetrwały wieki i nadal zachwycają turystów. Oto dziesięć najwspanialszych.

1. Pieta Michała Anioła Buonarrotiego

W Bazylice Świętego Piotra w Watykanie można podziwiać jedno z najbardziej przejmujących dzieł Michała Anioła – Pietę. To arcydzieło przedstawia Matkę Boską trzymającą ciało Jezusa, a jej twarz wyraża smutek i spokój. Zdumiewające detale oraz kunszt Michała Anioła nadają marmurowi miękkość, czyniąc Maryję i Chrystusa niemal realistycznymi. Każda fałda szaty Maryi i każdy szczegół postaci Chrystusa są wykonane z precyzją, która sprawia, że czujesz się świadkiem prawdziwej chwili żalu i czułości.
Znam inną, mniej popularną wersję tej rzeźby, która jest mi bardzo bliska. Znajdziesz ją w sercu Mediolanu, w świątyni San Sebastiano. Ta wspaniała Pieta została wyrzeźbiona kunsztownymi rękami włoskiego artysty Benedetta Cacciatoriego. Michał Anioł w swojej Piecie w Watykanie umieścił głowę Jezusa niżej. U Cacciatoriego Maryja przytula policzek do głowy Jezusa i patrzy w górę. Ta subtelna wariacja nadaje rzeźbie głęboki charakter tragedii i emocji.
10 włoskich rzeźb, które miały decydujący wpływ na rozwój sztuki
Share:

wtorek, 17 lutego 2026

30 lat minęło — jak jeden dzień...akurat dzisiaj

Dzisiaj obchodzę dokładnie 30. rocznicę zamieszkania we Włoszech!
17 lutego 1996 roku – to dzień, a precyzyjniej data, kiedy przyjechałam do Włoch bez biletu powrotnego. 
30 lat życia we Włoszech
Share:

wtorek, 3 lutego 2026

Czym jest dla mnie „La Dolce Vita”?

La dolce vita dosłownie oznacza „słodkie życie” i przywołuje ideę życia pełnią życia, niezależnie od tego, jak ono wygląda. Termin ten spopularyzował film Federico Felliniego z 1960 roku.
Akcja filmu, który osadzony jest w przepysznym świecie elity rzymskiej, ukazuje życie: pełne hedonizmu, romansu i ekstrawagancji. Film śledzi losy dziennikarza, który odbywa podróż po Rzymie w daremnym poszukiwaniu szczęścia. Popularna interpretacja widzi w tym metaforę, która odzwierciedla przebieg i etapy ludzkiego życia. Rzeczy, które myślimy, że nas uszczęśliwią, często w rzeczywistości nie przynoszą szczęścia. Pragnienie „słodkiego życia” często jest jedynie iluzją.
Czym jest dla mnie „La Dolce Vita”?
Share:

piątek, 23 stycznia 2026

Tarta z kapustą włoską na ziemniaczanym spodzie – idealny pomysł na weekendowy obiad czy kolację

Czy jest coś bardziej kojącego w chłodne wieczory niż zapach upieczonej tarty?
Dla mnie to jeden z najpiękniejszych symboli zimowej aury. Kiedy za oknem szaro, nie ma nic lepszego niż komfort food.

Dzisiaj przedstawiam Wam tartę z kapustą włoską na ziemniaczanym spodzie.
Kluczem do sukcesu jest tutaj cierpliwość przy tworzeniu ziemniaczanego spodu – tym razem nie użyłam jajek czy mąki, tylko purée ziemniaczane. Moja tarta to idealna propozycja na weekendowy obiad czy kolację, kiedy nigdzie się nie spieszymy.
Zapraszam ;-)

Tarta z kapusty włoskiej na ziemniaczanym spodzie

Share:
Kalejdoskop Renaty