Zima w pełni. Zimno, pochmurnie i wilgotnie. W zimowe wieczory nic tak nie poprawia humoru, jak odrobina czegoś ciepłego. Grzaniec z wina mi się znudził. Warto więc od czasu do czasu dla odmiany zrobić coś innego ;-)
Podczas mojej ostatniej wizyty w Polsce w jednej sieciówce skosztowałam grzaniec z cydru, małe odkrycie! Zasmakował mi taki lekki grzaniec, o wiele lepszy od grzanego wina!
Można się cieszyć takim grzańcem po południu albo wieczorem, nie jest mocny. To doskonały napój do picia we dwoje.
Zapraszam ;-)
