27 maja 2015

Sant' Erasmo — ogród Wenecji

Ciężko znaleźć coś niezwykłego do zrobienia w Wenecji znając ją dobrze. Mimo to zawsze po powrocie z Wenecji stwierdzam, że nie znam jej do końca. Bywam tu w każdą porę roku i przy każdej wizycie odkrywam coś nowego, to miasto nie przestaje mnie zaskakiwać. Wenecja wg mnie jest jednym z najbardziej magicznych zakątków świata. To niezwykłe ... byłam już wiele razy, ale wciąż bardzo chętnie tam wraca. Wolfgang Goethe podczas swojej wizyty w Wenecji w 1786 roku napisał „Tak wiele już napisano o Wenecji, że nie warto jej opisywać zbyt drobiazgowo”. 

Kilka tygodni temu w słoneczną niedzielę wybraliśmy się z mężem, na jednodniową wycieczkę na wyspę Sant' Erasmo. 
Powiem szczerze, że jeszcze parę dobrych lat temu, nie wiedziałam, że istnieje Sant' Erasmo. Dowiedziałam się o niej przypadkiem, oglądając w telewizji program podróżniczo kulinarny. 
Z roku na rok wycieczka była przekładana, aż w końcu udało nam się tam wybrać. 

Kto czyta mój blog, wie, że moje serce należy do Pellestriny. 
Jednak muszę stwierdzić, że Sant' Erasmo nie zostawiła mnie obojętna na swój urok, wręcz przeciwnie.

Share:

23 maja 2015

Mus czekoladowo truskawkowy

Na weekend mam dla Was fajny przepis. Moja propozycja to słodko-kwaśny mus czekoladowo truskawkowy.
Klasyczny, puszysty, delikatny, mocno czekoladowy mus, truskawki w całości i lekko kwaskowaty truskawkowy mus.
Czy może być coś lepszego ?
Myślę, że nie. Musicie przekonać się sami!
Idealny deser dla wszystkich lubiących słodkości, cieszy oko i podniebienie.
Zapraszam ;-)

Share:

21 maja 2015

Moje miękkie ciasto z truskawek

Jeśli macie ochotę na proste i bardzo aromatyczne ciasto, to moja dzisiejsza propozycja jest właśnie dla Was.
Najłatwiejsze ciasto w świecie, tym razem z truskawkami! 
Ciasto jest cudownie miękkie, puszyste, nie za słodkie i lekkie. 
Wyszło bardzo smacznie w połączeniu z ricottą.
Przepis jest prosty w przygotowaniu. Nie wymaga dużo pracy. Zawsze się udaje.
Zapraszam ;-)

Share:

20 maja 2015

Risotto z małżami i prawdziwkami

Dziś chciałabym Wam zaproponować obiad na weekend: risotto z małżami i prawdziwkami.
Danie robiłam po raz pierwszy. Zazwyczaj mam tak, że jak przygotuję coś za pierwszym razem, to od razu myślę o poprawkach jakie naniosę następnym razem. Ale nie tym razem.
Risotto wyszło idealnie i na pewno nic już w nim nie zmienię.
Składniki na to danie muszą być najlepszej jakości: świeże prawdziwki, dobra włoska oliwa, odpowiedni ryż i świeże małże.
To risotto zalicza się do risotta mare e monti czyli połączenie morza i gór tak się mówi we Włoszech jeśli składniki pochodzą z morza i gór.
Zapraszam ;-)

Share:

16 maja 2015

Fragole con riso latte dolce, gelato e cialda di caramello

Często z mężem próbujemy nowe restauracje.
Kilka tygodni temu wybrałam się do nowej restauracji, którą zaproponowała mi moja znajoma.
(Jeśli kiedyś będziecie w tej okolicy Włoch proponuje Wam udać się tutaj www.laita.it.)Menu tej restauracji było pyszne smaczne i na najwyższym poziomie ale najwięcej zaskoczył mnie deser.
Oprócz przepysznej panna cotty z owocami leśnymi zamówiliśmy właśnie tytułowy deser.
Zaskoczył mnie tak pozytywnie, że od razu musiałam go zrobić w domu.
Postarałam się go otworzyć najwierniej jak potrafiłam, z min domowników widać było, że mi się udało.
Wyszło coś rewelacyjnego, że w piórka obrosłam!
To też dlatego podałam Wam wcześniej przepisy na dwa różne przepisy, które wchodzą w całokształt tego deseru.
W skład deseru wchodzą owoce, pudding ryżowy, lody waniliowe i wafel z karmelu.
W oryginalnym przepisie była mieszanka owoców, ja użyłam truskawki, bo w tym momencie mam świeże z ogródka.
Cechą pozytywną tego deseru jest to, że możemy sobie przyszykować wszystko wcześniej a później tylko skomponować i podać naszym gościom.
Uwieźcie mi, że coś takiego na przyjęciu robi swój efekt.
Zapraszam ;-)

Share:

15 maja 2015

Wafle z karmelu

Dziś chciałabym Wam zaproponować pomysł na efektowną dekorację do deseru – wafle z karmelu, czyli słodki wafel z migdałów i z ryżu preparowanego do dekoracji owoców czy lodów.
Przygotowanie nie zajmuje wiele czasu a przyprawi Wam jak i Waszym gościom wiele radości .
Zapraszam ;-)

Share:

12 maja 2015

Bergamo - zapomniane włoskie miasto

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o przepięknym Bergamo.
Bergamo - zwykle jest znane z historii przemysłu lub jego lotniska, ale niewiele osób zna jego przepiękną architekturę.
Nawet rozmawiając z większością znajomych we Włoszech mało kto z nich już był w Bergamo.
Wszyscy znają Mediolan a nie znają Bergamo.


Share:

9 maja 2015

Risolatte czyli pudding ryżowy

Dziś chciałabym Wam zaproponować przepis na risolatte czyli pudding ryżowy.
Pudding ryżowy to pyszne komfortowe jedzenie, które można przygotować w krótkim czasie i w dowolnym momencie dnia.
Wystarczy ugotować ryż w aromatycznym waniliowym słodkim mleku.
Deser sycący, dlatego lepiej nie podawać go od razu po obiedzie, ale na podwieczorek.
A może na śniadanie ?
Zapraszam ;-)
Share:

7 maja 2015

Orata alla mediterranea, czyli dorada po śródziemnomorsku

Dziś chciałabym Wam zaproponować orata alla mediterranea, czyli dorada po śródziemnomorsku.
Danie szybkie i łatwe w przygotowaniu, ale przede wszystkim bardzo lekkie.
Smak rybie nadają pomidorki, czarne oliwki i kapary. Niby proste danie a tak wykwintne, w sam raz na elegancką kolację.
Zapraszam ;-)

Jak przyszykować doradę?
Share:

4 maja 2015

Crumble szparagowe

Uwielbiam szparagi w każdej postaci, dzisiaj podam Wam przepis na najprostszy sposób na przystawkę ze szparagów - crumble szparagowe.
Crumble pochodzi z Anglii i można go nazwać najprostszym i najszybszym deserem na świecie.
Czemu nie poddać crumble ze szparagami w wersji słonej ?
Wystarczy zastąpić cukier serem Parmigiano e wyjdzie naprawdę coś pysznego.
Zapraszam ;-)
Share:

1 maja 2015

Spaghetti z agretti

Dziś chciałabym Wam napisać o kolejnym warzywie, które to dopiero po raz pierwszy spotkałam we włoskiej kuchni - agretti.
Agretti jak wiele innych rodzajów warzyw w różnych częściach Włoch nosi inną nazwę.
Mówi się często na agretti barba de fratte czyli broda mnicha być może dlatego, że zebrane w pęczek podobne są do brody mnicha.
Inne nazwy, które można spotkać to: senape dei monaci - gorczyca mnichów, dzikie szparagi, lischi lub roscano.
W smaku są lekko kwaśne co tłumaczy nazwę (od słowa agre czyli kwaśne).
Oficjalną nazwą agretti jest Salsola Soda, a ciekawostką jest to, że prawie każdy z nas co najmniej raz widział te roślinki w filmie nie znając ich nazwy.
To te krzewy, które często pojawiają się w każdym westernie głównie na pustyni rozwiane przez wiatr.
W języku angielskim mówi się na agretti - tumbleweed , w języku włoskim należą do rodzinny roślin Salsola, która obejmuje ponad sto odmian, z których wiele jest jadalne, w tym, oczywiście Salsola Soda.
Nazwa Soda pochodzi od tego, że w przypadku tej rośliny można wydobyć z niej węglanu sodu, w który jest bogata.
Agretti sieje się w grudniu, a zbiera wiosną - od marca do maja.
Są częścią diety śródziemnomorskiej, szczególnie popularne we Włoszech i Hiszpanii.
Wyjątkowo zdrowe, zawierają podobne witaminy i sole mineralne jak szpinak – bogate w witaminy A i B, pełna soli mineralnych (potas, wapń, magnez, żelazo).
Przygotowuje je się w podobny sposób jak szpinak - świeżo w sałatce, lekko podsmażone albo podgotowane.
Świetnie komponują się z mocnymi smakami – anchois, kaparami, cytryną, czosnkiem oraz dojrzałymi serami.
Zapraszam na pierwszy przepis z ich udziałem ;-)


Share:
Kalejdoskop Renaty