Kto czytał moją książkę Jezioro Garda. 158 km tras, przysmaków i ciekawostek to z pewnością o szlaku już wie.
Ze szczytu i ścieżki roztacza się rozległa panorama:
na płaskowyż Brentonico, masyw Pasubio, góry Carega, Lessini, na jezioro
Garda, na Alpy Ledro i Brenta. Ze szczytu ujrzysz wszystko i wtedy pojmiesz
moje słowa. Widoki zapierają dech.
Szlak Pokoju w Trydencie, czyli Sentiero della Pace del Trentino, to długa
droga wzdłuż dawnej linii frontu z I wojny światowej, prowadząca przez ważne
miejsca historyczne. Całe zbocze z widokiem na Nago ukazuje pozostałości
austriackich fortyfikacji obronnych z tamtego okresu – okopy, tunele i
koszary, które świadczą o minionym konflikcie. Masyw Baldo, będący częścią
Lokalnego Parku Przyrody Monte Baldo, to cenny przyrodniczo obszar nad
jeziorem, słynący od XV wieku z bogatej flory i nazywany „Ogrodami
Europy”.
Na samym szczycie, poza zapierającą dech w piersiach panoramą, mieści się
schronisko Damiano Chiesa. Zimą jest ono niedostępne, chyba że weekendowa
pogoda pozwoli na jego otwarcie.
Na szczycie, oprócz schroniska, można zobaczyć pozostałości wojskowe z
czasów Wielkiej Wojny oraz kaplicę upamiętniającą poległych.
Opis szlaku na Monte Altissimo
Można dotrzeć na szczyt, wybierając spośród kilku lokalizacji wejścia.
Polecam trasę, która zaczyna się na parkingu Stanga.
Szlak jest dobrze oznakowany. Istnieje niewielka liczba płaskich fragmentów
drogi, które są odpowiednie dla każdego, ale dominują odcinki o znacznym
nachyleniu. Punktem startowym jest ścieżka nr 601, która zaczyna się na
parkingu. Trasa cały czas pnie się w górę, nie dając chwili wytchnienia w
postaci płaskiego terenu. Jako alternatywę można wybrać szerszą gruntową
drogę, często wykorzystywaną przez rowerzystów, która jest nieco
łagodniejsza. Obie trasy wiodą przez las aż do momentu dotarcia do polany.
Tu musisz skręcić w prawo. Następnie, po dotarciu do miejsca z widokiem na
jezioro, skieruj się w lewo, pod górę. Kolejny etap drogi jest chyba
najtrudniejszy ze wszystkich. Trasa nabiera wysokości za sprawą stromych
podejść, które ciągną się prawie na całej długości tego odcinka. Po
niespełna godzinie dociera się do celu.
Na samym szczycie znajduje się schronisko Damiano Chiesa. Oferuje ono dania
oparte na polencie, serach i dziczyźnie. Po zakończeniu posiłku istnieje
możliwość skosztowania grappy oraz likieru domowej roboty, którego autorem
jest kierownik schroniska. Szczególnie polecamy likier z czarnego bzu.
Informacje
Wejście na Monte Altissimo z parkingu Stanga w Prati di Nago zajmuje
średnio dwie godziny. Zalecam przybycie na miejsce wcześniej, ponieważ
pojemność parkingu wynosi zazwyczaj około 20 samochodów (pod warunkiem, że
wszyscy kierowcy zaparkują zgodnie z zasadami). Najczęściej po godzinie
dziesiątej w sezonie wakacyjnym jest już w pełni zajęty.
Ważna uwaga: góra jest często spowita chmurami z powodu różnicy temperatur.
Aby w pełni podziwiać widok, najlepiej wejść na szczyt do 10:00.
Nie ma co liczyć na to, że w sezonie wakacyjnym schronisko będzie spokojne
i puste. Jeśli masz zamiar skorzystać z noclegu, zarezerwuj go wcześniej.
Szlak jest dobrze utrzymany, ale dobre buty są ważne, podobnie jak kapelusz
i krem z filtrem. Technicznie nie jest to trudne podejście, ale może być
męczące w najgorętszych godzinach ze względu na minimalne zacienienie.
W okresie letnim warto zabrać ze sobą przekąski, wodę, ciepłą bluzę lub
kurtkę (na górze wieje wiatr), czapkę oraz T-shirty na zmianę. Powrót tą
samą drogą, którą przybyliśmy.
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli
zostaniemy w kontakcie:
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
- Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
- Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
- Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
- A jeśli lubisz jak opisuje Włochy, to kup moją książkę
Pozdrawiam
Renata

















Brak komentarzy
Prześlij komentarz