29 sierpnia 2017

Zielone lasagne ze szpinakiem

Dziś chciałabym Wam zaproponować zielone lasagne z szpinakiem. Lekka i delikatna z dużą ilością szpinaku. Inna niż klasyczna lasagna.
Lekki beszamel, ser mozzarella i doskonały szpinak to trzy składniki, z których możemy przygotować ciekawe smakowo danie.
Zapraszam:-)


Składniki na 4 osób:
Nadzienie:
  • 250 g płatów zielonej lasagne
  • 1 kg szpinaku
  • 4 mozzarelle (4 x125g)
  • 250 g sera Pecorino
Sos beszamel:
  • 20 gr masła
  • 65 g mąki pszennej
  • 700 ml mleka
Przygotowanie:
 
Beszamel:
W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i robimy zasmażkę. Stopniowo dolewamy mleko cały czas energicznie mieszając. Gotujemy, nie przerywając mieszania do czasu, aż sos zacznie gęstnieć. Zestawiamy z ognia i doprawiamy solą.
Nadzienie:
Opłukujemy i osuszamy szpinak, wkładamy do duzego rondla do garnka lub na suchą patelnię, podgrzewamy chwilę aż "zwiędnie". Lekko solimy.Mrożony szpinak wystarczy rozmrozić na sitku i osuszyć.
Ser Pecorino trzemy na tarce na małych oczkach. Ser mozzarella kroimy na plastry.
Płaty lasagne wrzucamy stopniowo do gotującej się wody na kilka sekund.
Kompozycja lasagni:
Dno naczynia smarujemy cienką warstwą beszamelu. Układamy szpinak.
Ukłdamy na nim płaty lasagne, smarujemy cienką warstwą beszamelu i kolejno warstwami układamy: szpinak, plastry mozzarelli i posypujemy serem Pecorino, płat lasagne, beszamel...aż do wyczerpania wszystkich składników.
Na wierzchu układamy płaty lasagne posmarowane beszamelem, szpinak, plastry sera mozzarelli posypane serem Pecorino.
Lasagne zapiekamy w 200 stopniach przez ok. 35-40 minut do zarumienienia się wierzchu.
Warty wiedzieć!
Makaronu nie trzeba wcześniej gotować, ja wrzucam go jednak na kilka sekund do gotującej się wody, dzięki temu skracam już czas zapiekania. 


Smacznego! 

Spodobało się ? Podaj dalej!

Zapraszam do dołączenia mojej grupy facebookowej - Włochy po mojemu ;-)
Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-) 




Share:

3 komentarze

  1. Uwielbiam lasagne i uwielbiam szpinak! Myślałam, że przygotowanie takiego dania to więcej zachodu. Twój przepis wygląda, jakby nie było to jakieś wybitnie trudne. Muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bym chciała się przekonać do szpinaku ze względu na jego dobroczynne właściwości. Progres jest, bo nauczyłam się wcinać liście młodego szpinaku jak królik :) Poza tym lasagne to jedna z moich ulubionych potraw <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio polubiłam taką formę potraw. Do piekarnika i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Kalejdoskop Renaty