6 lutego 2015

Carciofi alla giudia, czyli karczochy po żydowsku

Karczochy można przyrządzać na wszelkie możliwe sposoby, mniej lub bardziej wyszukane. Dziś chciałabym Wam podać przepis na carciofi alla giudia, czyli karczochy po żydowsku. Carciofi alla giudia są typowym daniem gastronomii Lacjum i całych środkowych Włoszech, zwłaszcza w Rzymie, gdzie je wynaleziono. 
Są jednym z najsłynniejszych dań żydowskich w kuchni włoskiej. Ich historia sięga jeszcze czasów rzymskich. Po raz pierwszy karczochy po żydowsku zostały przyrządzone w Rzymie w getcie żydowskim. 
Serwowane były podczas obchodów Kippur. Kippur to święto i dzień postu, w którym wstrzymuje się od jedzenia, picia i jakiejkolwiek pracy lub zabawy. Dzień poświęcony wyłącznie medytacji i modlitwie. Po spędzeniu 24-godzinnego postu zwykle Żydzi jedli karczochy, dlatego mówi się na nie po żydowsku. 
Danie proste w wykonaniu, jednocześnie doskonale podkreślające aromat i smak warzywa. Prawdziwe karczochy po żydowsku przygotowywane są z karczochów mammola, ponieważ są one bardziej delikatne, bez „brody” oraz są bardziej miękkie. Karczochy mammola to typowe fioletowe karczochy regionu Lacjum. Zapraszam ;-)

Składniki:

  • 5 karczochów rzymskich mammola
  • wyciśnięty sok z jednej cytryny 
  • sól i pieprz do smaku 
  • wytrawne białe wino 
  • 1,5 l oliwy z oliwek

Przygotowanie:

Na samym początku szykujemy sobie miseczkę z zimną wodą i sokiem z cytryny. Karczochy szybko ciemnieją i barwią na brązowo ręce. Używam rękawiczek do obierania.
Odcinamy nogę karczocha pozostawiając 2-3cm.
Odcinamy czubek kwiatu, mniej więcej na 1 /3 wysokości.

Odrywamy zewnętrzne twarde liście, aż odłamywane liście staną się delikatne i jasnozielone. Można to robić to palcami, najlepiej pierwsze liście usunąć nożykiem.
Jeśli masz wątpliwość, czy już została usunięta wystarczająca ilość liści, lepiej usunąć kilka więcej niż zostawić ich za dużo.
Metodą prób i błędów wyczujecie kiedy. 
Jeśli wasze karczochy będą miały jeszcze włókniste, trudne do pogryzienia płatki, to znak, że następnym razem będziecie musieli obrać więcej. 
Wyrównujemy pozostałości po liściach, najlepiej okrążając nożykiem podstawę karczocha — ta czynność nazywa się po włosku tornire. Ponieważ ta część karczocha jest bardzo smaczna, postaraj się jak najmniej zmarnować. Obieramy nogę karczocha, obieramy grubo z pokrywających ją włókien. Nie usuwamy brody, bo karczochy mammola nie mają brody. Otwieramy widelcem liście od środka na zewnątrz.
Oczyszczonego karczocha wkładamy do miski z cytryną na co najmniej 10 minut. Następnie usuwamy je z wody i odcedzamy. Bijemy je o siebie, w ten sposób liście zaczną się otwierać. Rozgrzewamy taką ilość oleju na patelni, że nasze karczochy będą pokryte prawie w całości. Zanurzamy karczochy w ciepłym oleju, ale nie wrzącym (140/150 ° C).
Smażymy przez 10-15 minut, wystarczająco długo aż nasze karczochy staną się miękkie. Możemy sprawdzić karczochy przez ukłucie bazy karczocha zębami widelca, gdy widelec będzie przenikać, możemy usunąć karczocha z oleju. Usuwamy karczochy z oleju, ostudzamy do góry nogami (około dwudziestu minut), tak aż stracą nadmiar oleju. Otwieramy widelcem liście od środka na zewnątrz. Środek karczochów przyprawiamy obficie solą i pieprzem. Pozostawiamy na kilka minut. Wkładamy na parę minut do miski z białym winem.
Smarujemy winem, odcedzamy i zanurzamy ponownie w oleju, podnosząc temperaturę, uważając, aby ich nie spalić.
Usuwamy po minucie i umieszczamy na papierowym ręczniku.
Podajemy na gorąco!

Smacznego !

Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę. 
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku lub google+. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje. 
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
Pozdrawiam

Renata
Share:

1 komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Kalejdoskop Renaty