Czy podróż i udział w kursie języka włoskiego na Uniwersytecie dla Obcokrajowców w Perugii to dobra decyzja?
Jestem świadoma, że wielu osobom zależy na tym zagadnieniu, ponieważ mniej więcej rok temu Sylwia napisała do mnie z prośbą o wskazanie odpowiedniego kursu językowego z włoskiego, organizowanego na terenie Włoch. Odkąd pamiętam, słyszałam, że w Perugii organizowane są kursy dla obcokrajowców.
Czy brałeś/ brałaś kiedykolwiek pod uwagę możliwość wzięcia udziału w takim kursie?
Dzisiaj moim gościem na blogu jest Sylwia, świeżo po powrocie z kursu języka włoskiego w Perugii. Witaj, Sylwio!
Wiem, że byłaś na kursie języka włoskiego w Perugii na Uniwersytecie dla Obcokrajowców.
Mam kilka pytań, jeśli pozwolisz. Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Przede wszystkim, co najbardziej zaskoczyło Cię w samej Perugii? Czy życie codzienne bardzo różniło się od tego, do którego byłaś przyzwyczajona?
Przed wyjazdem do Perugii starałam się dobrze przygotować. Poświęciłam wiele godzin na zebranie informacji na temat samego miasta, warunków życia, uczelni, tego, co warto zwiedzić czy zjeść. To, co mnie zaskoczyło (mimo iż sprawdzałam prognozy), to deszcz padający prawie codziennie przez 3 z 4 tygodni lutego.
Samo życie codzienne bardzo różniło się od tego, czego doświadczam na co dzień.
Moja polska rutyna to praca, dom, codzienne obowiązki, poruszanie się wszędzie samochodem i aktywny tryb życia. Do Perugii przyleciałam samolotem, więc w mieście poruszałam się pieszo lub środkami komunikacji miejskiej, kiedy wyjeżdżałam poza miasto pozwiedzać.
Jak wyglądał Twój typowy dzień na uniwersytecie? Jakie przedmioty były najbardziej interesujące, a które najtrudniejsze?
Minimalny okres trwania kursu to jeden miesiąc (i taki też wybrałam). Wiem już, że to zbyt krótki czas i powinnam zdecydować się na minimum 3 miesiące, aby osiągnąć znaczący efekt.
Zajęcia odbywały się codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 9–13 w przepięknym budynku wyglądającym jak pałac, pełnym malowideł i fresków, ze starymi ławami. „Klasy” były to aule nazwane porami roku. Nauka podzielona była na trzy segmenty: codziennie dwie godziny gramatyki wraz z ćwiczeniami, kolejno dwie godziny praktycznych ćwiczeń z mowy/komunikacji, raz w tygodniu zajęcia z odsłuchu w auli wyposażonej w samodzielne stanowiska z komputerami i niezbędnym sprzętem. Te ostatnie spajane były z przyjemnymi momentami, takimi jak tłumaczenie piosenek. Muszę przyznać, że najnudniejsze były zajęcia z gramatyki, a najciekawsze z mowy i komunikacji. Miałam fantastycznych wykładowców, którzy potrafili nas zaciekawić i zaangażować w zajęcia. A to nie było łatwe ze względu na szeroki przedział wiekowy uczestników (z przedziału wiekowego 19-80 lat) oraz różnorodność narodowościową studentów z różnych stron świata (od Hawajów przez Pekin po Kongo, aż po Polskę).
Czy miałaś okazję podróżować po Umbrii, a może po innych regionach Włoch? Które miejsce zrobiło na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
Od początku moim założeniem było zwiedzenie najciekawszych miasteczek, do których można dojechać pociągiem lub autobusem. Niestety nie starczyło mi czasu na wszystko, co zaplanowałam.
Zwiedziłam Rzym, Asyż, Montefalco, Bevagnę. Pozostała jeszcze długa lista na kolejny raz….
Minimalny okres trwania kursu to jeden miesiąc (i taki też wybrałam). Wiem już, że to zbyt krótki czas i powinnam zdecydować się na minimum 3 miesiące, aby osiągnąć znaczący efekt.
Zajęcia odbywały się codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach 9–13 w przepięknym budynku wyglądającym jak pałac, pełnym malowideł i fresków, ze starymi ławami. „Klasy” były to aule nazwane porami roku. Nauka podzielona była na trzy segmenty: codziennie dwie godziny gramatyki wraz z ćwiczeniami, kolejno dwie godziny praktycznych ćwiczeń z mowy/komunikacji, raz w tygodniu zajęcia z odsłuchu w auli wyposażonej w samodzielne stanowiska z komputerami i niezbędnym sprzętem. Te ostatnie spajane były z przyjemnymi momentami, takimi jak tłumaczenie piosenek. Muszę przyznać, że najnudniejsze były zajęcia z gramatyki, a najciekawsze z mowy i komunikacji. Miałam fantastycznych wykładowców, którzy potrafili nas zaciekawić i zaangażować w zajęcia. A to nie było łatwe ze względu na szeroki przedział wiekowy uczestników (z przedziału wiekowego 19-80 lat) oraz różnorodność narodowościową studentów z różnych stron świata (od Hawajów przez Pekin po Kongo, aż po Polskę).
Od początku moim założeniem było zwiedzenie najciekawszych miasteczek, do których można dojechać pociągiem lub autobusem. Niestety nie starczyło mi czasu na wszystko, co zaplanowałam.
Zwiedziłam Rzym, Asyż, Montefalco, Bevagnę. Pozostała jeszcze długa lista na kolejny raz….
Jak oceniasz poziom nauczania na uniwersytecie? Czy uważasz, że ten kurs dał Ci wystarczające umiejętności, aby skutecznie używać języka włoskiego zarówno w środowisku zawodowym, jak i w życiu prywatnym?
Było to moje pierwsze doświadczenie z nauką poza granicami Polski, więc nie mam porównania. Muszę jednak przyznać, że zajęcia były bardzo profesjonalne, spora ilość zadań domowych, liczne materiały naukowe oraz pomoc po zajęciach w razie trudności z danym materiałem. Uważam, że kilkumiesięczny pobyt ma sens i przynosi zauważalne efekty.
Co ważne, po każdym miesiącu przeprowadzany jest test językowy w formie pisemnej oraz ustnej z wymogiem frekwencji na poziomie min. 70% zajęć, potwierdzający albo rozwój i przejście na kolejny poziom, albo konieczność powtórki danego poziomu. Trzeba zrozumieć, że na tych zajęciach są osoby takie jak ja, czyli miłośnicy Włoch, ale są też przyszli studenci uniwersytetów we Włoszech, gdzie język musi być potwierdzony certyfikatami na odpowiednim poziomie.
Jak długo tam byłaś? Co Ci się najbardziej podobało w samym mieście i na uczelni? Czy zajęcia były intensywne?
Jak wcześniej wspomniałam, brałam udział w programie przez cztery tygodnie, ponieważ jest to najkrótszy możliwy czas trwania kursu. Bardzo podobała mi się sama uczelnia, podejście do nas, studentów, z wielką otwartością i życzliwością. Chęć pomocy nie tylko w sprawach związanych z nauką, ale również pomoc medyczna (lekarz jest dostępny na terenie uczelni przez dwa dni w każdym tygodniu), możliwość zajęć dodatkowych, takich jak sztuka, kino włoskie, przygotowanie do karnawału. Samo miasto jest magiczne – z jednej strony surowe ze względu na porę roku, wszędzie jest pod górkę lub z górki, z drugiej pełne ciekawych miejsc do odkrycia na piechotę.
Jak wcześniej wspomniałam, brałam udział w programie przez cztery tygodnie, ponieważ jest to najkrótszy możliwy czas trwania kursu. Bardzo podobała mi się sama uczelnia, podejście do nas, studentów, z wielką otwartością i życzliwością. Chęć pomocy nie tylko w sprawach związanych z nauką, ale również pomoc medyczna (lekarz jest dostępny na terenie uczelni przez dwa dni w każdym tygodniu), możliwość zajęć dodatkowych, takich jak sztuka, kino włoskie, przygotowanie do karnawału. Samo miasto jest magiczne – z jednej strony surowe ze względu na porę roku, wszędzie jest pod górkę lub z górki, z drugiej pełne ciekawych miejsc do odkrycia na piechotę.
Czy uczelnia oferuje kursy dla osób na każdym poziomie zaawansowania – od A1 do C2? Jak określa się poziom uczestnika? Czy jest jakiś test kwalifikacyjny przed rozpoczęciem kursu?
Tak, uczelnia oferuje poziomy nauczania od A1 do C2. Przed przyjazdem należy wypełnić test na platformie Uniwersytetu. W pierwszym dniu nauki odbywa się test ustny, który potwierdza poziom znajomości języka i przypisanie do danej grupy.
Jakie są dostępne opcje, jeśli chodzi o intensywność kursu (np. liczba godzin tygodniowo)? Jak długo trwają poszczególne kursy (np. semestr, rok)?
Minimalny czas trwania kursu to miesiąc, kurs jest odpłatny, założeniem szkoły jest zdobycie każdego poziomu w 3 miesiące. Oczywiście wszystko zależy od studenta i jego zaangażowania.
Czego można się spodziewać w programie kursu? Czy nacisk kładziony jest bardziej na gramatykę, konwersacje, pisanie, czy na połączenie wszystkich tych elementów? Czy kurs obejmuje również elementy kultury włoskiej (np. historia, sztuka, kuchnia)?
Kurs łączy wszystkie te elementy. Bez współpracy tych dwóch elementów niemożliwe jest osiągnięcie kolejnego etapu. Dlatego codzienne zajęcia są mieszanką gramatyki, pisowni i wymowy czy samej komunikacji. Lekcje związane są również z edukacją o włoskiej kulturze, sztuce albo kulinariach. Dla zainteresowanych (mówiących już po włosku) są dodatkowo płatne zajęcia w godzinach popołudniowych z kultury czy sztuki.
Minimalny czas trwania kursu to miesiąc, kurs jest odpłatny, założeniem szkoły jest zdobycie każdego poziomu w 3 miesiące. Oczywiście wszystko zależy od studenta i jego zaangażowania.
Czego można się spodziewać w programie kursu? Czy nacisk kładziony jest bardziej na gramatykę, konwersacje, pisanie, czy na połączenie wszystkich tych elementów? Czy kurs obejmuje również elementy kultury włoskiej (np. historia, sztuka, kuchnia)?
Kurs łączy wszystkie te elementy. Bez współpracy tych dwóch elementów niemożliwe jest osiągnięcie kolejnego etapu. Dlatego codzienne zajęcia są mieszanką gramatyki, pisowni i wymowy czy samej komunikacji. Lekcje związane są również z edukacją o włoskiej kulturze, sztuce albo kulinariach. Dla zainteresowanych (mówiących już po włosku) są dodatkowo płatne zajęcia w godzinach popołudniowych z kultury czy sztuki.
Koszt kursu to 570 euro za miesiąc, do tego należy kupić w księgarni wskazane książki (cena około 30 euro za sztukę). Odpłatne są zajęcia dodatkowe ze sztuki.
Posiadacze legitymacji studenckiej mają prawo do licznych zniżek na bilety do teatru, muzeów i na koncerty. Nieodpłatne są zajęcia muzyczne, w tym chór.
Jaki jest koszt zakwaterowania? Jakie są typowe koszty utrzymania w Perugii (np. jedzenie, transport)? Jak łatwo jest nawiązać kontakty z Włochami i innymi studentami zagranicznymi?
Koszt zakwaterowania jest bardzo różny i zależy od okresu, na jaki wynajmujesz, czy jest to najem samodzielny, czy w kilka osób, czy ścisłe centrum, czy z dojazdami. Osobiście korzystałam z popularnego serwisu ogłoszeniowego, ponieważ standardowe oferty dla studentów nie pozwalały na tak krótkoterminowy wynajem. Koszt najmu za 1 miesiąc wyniósł 1 tys. euro. Natomiast koleżanki i koledzy zapłacili za najem krótkoterminowy nawet 2 tys. euro miesięcznie, po długoterminowy (na rok) w cenie 500–600 euro miesięcznie lub wspólne mieszkania w 2–3 osoby w cenie 200–300 euro miesięcznie. Na miejscu jest wiele agencji nieruchomości, które pomagają przy najmie powyżej 3 miesięcy i mają ciekawe oferty. Co do pozostałych kosztów – wszystko zależy od tego, czy korzysta się z dobrodziejstw kuchni włoskiej i licznych restauracji, czy gotuje się samemu w domu. Perugia ma bardzo dobrą ofertę dla studentów: od tanich restauracji, gdzie pyszny makaron można zjeść już za 8 euro, poprzez „szkolną” kantynę, gdzie pełny obiad składający się z 2 dań, deseru i napoju wynosi około 8 euro, po restauracje z gwiazdkami.
Co do transportu – miasto jest świetnie skomunikowane z najważniejszymi miejscami, takimi jak dworzec czy stacja kolejowa. Można dotrzeć minimetrem z Centro Storico w kilka minut za 1,5 euro lub autobusem albo taxi, jak również pieszo w 15-20 minut.
Czy uniwersytet organizuje dla studentów językowych zajęcia dodatkowe, np. wycieczki, warsztaty czy spotkania z Włochami?
Uniwersytet organizuje spotkania i wydarzenia związane z kalendarzem, w tym karnawał, Dzień Kobiet i spotkania świąteczne. Przybliża w ten sposób kulturę, kuchnię i tradycje włoskie.
Z kim można się skontaktować, aby uzyskać bardziej szczegółowe informacje na temat kursu? Czy jest dostępny kontakt telefoniczny lub mailowy?
Najłatwiejszy kontakt jest możliwy przez stronę internetową, zawierającą adres e-mail, numer telefonu, a także szczegółowe informacje o kursach, takie jak terminy i poziomy. Można również przyjechać i załatwić wszystko osobiście w sekretariacie. Co ważne, we Włoszech są trzy takie oddziały uniwersytetów dla obcokrajowców: ten kurs jest dostępny w Perugii, Sienie i Reggio Calabria, a dalsze etapy edukacji można realizować w różnych filiach.
Czy czujesz, że Twój włoski znacząco się poprawił? Czy miałaś dużo okazji do konwersacji z Włochami poza zajęciami?
To fantastyczne doświadczenie językowe i kulturowe. Ponownie wyjechałabym na co najmniej trzy miesiące. Miesiąc to przygoda, ale nie można spodziewać się spektakularnych rezultatów po tak krótkim czasie. Szczególnie że w grupach wszyscy jesteśmy obcokrajowcami i po lekcjach najłatwiej jest porozumiewać się w języku angielskim.
A co najważniejsze – jakie rady dałabyś osobie, która planuje wyjazd na taki kurs do Perugii? Na co powinna zwrócić szczególną uwagę, żeby jak najlepiej wykorzystać ten czas?
Rada? Mamy jedno życie i jeśli, tak jak ja, marzysz o nauce włoskiego w tym pięknym kraju, nie wahaj się ani chwili, bo warto. Wybierz zamiast prywatnego kursu Uniwersytet dla Obcokrajowców (To zapewni Ci wysoki poziom prowadzonych zajęć) i pojedź na co najmniej 3 miesiące – tylko wtedy będzie duży efekt. Sama mam zamiar wrócić.
Aż trudno odpowiedzieć na to pytanie… w pamięci mam wciąż żywe obrazy, bo wróciłam zaledwie kilka dni temu. To, co pozostanie ze mną na zawsze, to fantastyczni ludzie, których tam poznałam, i smak wyśmienitej kuchni. I oczywiście Baci Perugina (kultowe praliny czekoladowe, których produkcja odbywa się w Perugii).
Pokochałam Włochy kilkanaście lat temu miłością ze wzajemnością i każdy wyjazd potwierdza tylko, że wciąż mam tak wiele do odkrycia…
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
- Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
- Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
- Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
- A jeśli lubisz jak opisuje Włochy, to kup moją książkę
Pozdrawiam
Renata




Brak komentarzy
Prześlij komentarz