13 sierpnia 2020

Gelo di anguria — oryginalny sycylijski deser

Gelo di Anguria to świeży, delikatny i lekki deser, który urzeknie Cię już od pierwszego smaku, w którym już od pierwszej łyżeczki czuć cały zapach Sycylii.
Mówi się, ze został stworzony podczas dominacji arabskiej na Sycylii lub pod koniec późnego średniowiecza przez albańską ludność Arbëreshë, która osiedliła się w Palermo.
Deser jest spożywany często przez Sycylijczyków podczas upalnego lata i okresu Ferragosto, a w Palermo pełni rolę tradycyjnego deseru święta Świętej Rosalii patronki miasta.
W Palermo jest często nazywany gelo di mellone ponieważ Sycylijczycy w dialekcie używają słowa muluni do oznaczenia słowa arbuz.
Deser, w którym głównym składnikiem jest właśnie arbuz, z którego trzeba uzyskać sok oraz skrobia kukurydziana. Aromatówi też nie może zabraknąć. Niektórzy używają cynamon, a niektórzy esencję jaśminu. Można też dodać kawałki czekolady, które przypominają pestki arbuza. Wyobraźcie sobie delikatny deser o lekkiej konsystencji. Smak arbuza jest tu subtelny i nie dominuje w deserze, gdyż jest przełamany cynamonem oraz chrupiącymi pistacjami. Smakuje nieziemsko!
Zapraszam :-)

Gelo di anguria

Składniki na 4 porcje:

  • 900 g arbuza (sok przewfiltrowany 700ml)
  • 70 g cukru
  • duża szczypta cynamonu
  • 65 g skrobi kukurydzianej
  • pistacje

Przygotowanie:

Arbuza pozbawiamy pestek, obieramy ze skóry i miksujemy na jednolitą masę. Następnie płyn przecieramy przez sito. Skrobię kukurydzianą umieszczamy w kubku i dolewamy do niej ok. 100 ml soku z arbuza. Mieszamy energicznie łyżką, aby nie było grudek. Pozostały sok wlewamy do garnka o grubym dnie. Dodajemy cukier i dużą szczyptę cynamonu. Gotujemy mieszając od czasu do czasu. Jeśli arbuz jest wyjątkowo słodki, możecie dodać mniej cukru. Gdy zacznie wrzeć, dodajemy mieszankę soku ze skrobią. Gotujemy całość na małym ogniu, aż zacznie wrzeć, cały czas mieszając. Dosłownie po chwili całość zgęstnieje. Gdy będzie gotowe, przelewamy do małych foremek lub do szklanek. Foremki przed użyciem przepłukujemy zimną wodą, w ten sposób gelo nie przyrznie do boków. Pozostawiamy do ostygnięcia w temperaturze pokojowej, następnie wstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny. Przekładamy deser na talerz i posypujemy pistacjami zmiażdżonymi w moździerzu.

Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:

  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę. 
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje. 
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu. 
  • Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty
  • Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
Pozdrawiam

Renata
Share:

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych podanych w formularzu (IP oraz jeśli zostały podane: podpis, adres mail, strona www) przez tę stronę. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności.

Kalejdoskop Renaty