27 stycznia 2020

Sesiventi — najpiękniejszy aperitif na wyspie Pantelleria

Wyobraź sobie, że Morze Śródziemne było kiedyś: dziewicze i spokojne ... teraz to wszystko można znaleźć na jednej szczęśliwej małej wyspie. 
Bogata gleba wulkaniczna bujnie uprawiane tarasy, słodkie wino Zibibbo, najlepsze na świecie kapary i jedna z najbardziej niezwykłych atmosfer na świecie sprawiają, że Pantelleria jest miejscem dla koneserów. Podróżnicy uwielbiają ją ze względu na swoją wyjątkową prywatność. Wyspa ta, znana jest jako czarna perła Morza Śródziemnego. Słynie ze skał lawowych, ciemnoniebieskich mórz i ciemnoniebieskich gwieździstych nocy. Wyspa, na której Afryka spotyka się z Włochami. Tutaj otwarte niebo i zapierające dech w piersiach wybrzeże Morza Śródziemnego tworzą najbardziej spektakularne zachody słońca. Pantelleria słynie z lokali z genialnymi widokami. Jest ich na wyspie naprawdę sporo. 
Dziś chciałabym pokazać Wam lokal, do którego warto dotrzeć na aperitif,  który ma widok wart miliony! 


Jedno z najlepszych miejsc, który nie ma sobie równych, dzięki lokalizacji i widokom, które można podziwiać.
„Sesiventi” to jedno z najlepszych miejsc na romantyczny aperitif z widokiem na zachód słońca, wybierane przez wielu Włochów i turystów. Lokalizacja jest fantastyczna, prawdopodobnie najfajniejsza i najbardziej romantyczna na wyspie.
Nie chcę Ci zepsuć niespodzianki, ale w Sesiventi delektujesz się aperitifem, siedząc na białym wapiennym dachu pięknego Dammuso, skąd rozciąga się najwspanialszy widok na morze.
Siedząc, a nawet leżąc na kolorowych poduszkach, obserwujesz zachód słońca na afrykańskich wybrzeżach Tunezji. Jedno z najbardziej niezapomnianych przeżyć w moim życiu, nawet jeśli nie było może najwygodniejsze. Nie należy również do najtańszych. Ale przecież, takie miejsce nie może kosztować tanio.

Wino, piwo i koktajle są na dobrym poziomie, aperitif jest bogaty i podawany na dużych drewnianych deskach, ale jedzenie przechodzi całkowicie w tle w porównaniu z ognistą kulą słońca, która tonie w morzu. 
Jeśli chcesz, możesz także zjeść tutaj kolację i przetańczyć całą noc pod gwiazdami. 
Serwis jest szybki i bardzo uprzejmy, dzięki zgranemu zespołowi młodych ludzi koordynowanych przez przedsiębiorcę Jonathana Guide, który może pochwalić się międzynarodowym doświadczeniem. 
Serwowane produkty są doskonałej jakości i zostają szczegółowo wyjaśnione przez personel lokalu.
Karta jest krótka. W menu mamy dwie prozycje na aperitif: wybrać możemy między owocami morza a deską tzw smażoną.
Mąż wybrał surowe owoce morza (25 EURO). Tak by zafascynowany lokalizacją, że zrozumiał, że dostanie deskę Crudo, czyli deskę z szynką Parmeńską. Otrzeźwiał z natłoku wrażeń, gdy dostał surowe owoce morza. 
Ja zaś zdecydowałam się na deskę smażoną (15 EURO). Obie propozycje były smaczne oraz bardzo oryginalne w porównaniu do dań, jakie mieliśmy okazję jeść wcześniej w innych lokalach. W sumie z napojami zapłaciliśmy 50 EURO.
Koniecznie musisz zarezerwować z dużym wyprzedzeniem, ponieważ dostępnych jest niewiele miejsc.

Sesiventi jest otwarte wiosną i latem, do połowy września. Następnie, podobnie jak w większości miejsc w Pantellerii, zostaje zamknięte na przerwę jesienno-zimową.
Zdecydowanie polecam ten adres do tych wartych polecenia na wyspie. Może ceny nie są tu najniższe, ale dla tego widoku po prostu warto.
Na białych kopułach Sesiventi zachód słońca zapiera dech w piersiach. Aperitif jest dobry, ale tutaj liczy się niezrównany widok. Nie można tego przegapić.
Zdjęcia mówią same za siebie!

Mam nadzieję, że poczekacie na ciąg dalszy moich opowieści o wyspie Pantelleria. Już teraz możecie poczytać o:
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę. 
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje. 
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu. 
  • Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
  • Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.

Pozdrawiam

Renata


Share:

1 komentarz

  1. Pani Renato,
    Pani styl pisania porusza wszystkie zmysły! Wpadłam w Pani bloga jak śliwka w kompot :-)
    Zaczytuję się i zaczytuje. Nie mogę skończyć!
    Dziękuję za ogrom pasji, którą Pani w to wkłada. Widać, że pisane sercem :-)

    Pozdrawiam serdecznie, Małgosia.

    OdpowiedzUsuń

Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych podanych w formularzu (IP oraz jeśli zostały podane: podpis, adres mail, strona www) przez tę stronę. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności.

Kalejdoskop Renaty