Od zawsze fascynuje mnie piękno urokliwych wiosek oraz małych,
ponadczasowych miasteczek, w których tradycje są przekazywane z pokolenia
na pokolenie. Dziś przedstawiam Wam Villalago – urokliwą wioskę położoną
przy samej granicy Parku Narodowego Abruzji, Lacjum i Molise, często
niedocenianą ze względu na popularność pobliskiego Scanno.
Dotarcie do Villalago jest bardzo proste: żeby tam dojechać, wystarczy
zjechać z autostrady A25 (zjazd Cocullo). To jedna z
najpiękniejszych tras w Abruzji. Droga ta biegnie dnem wąwozu Sagittario,
pokonując tunele i liczne, ostre zakręty.
Villalago jest znana przede wszystkim z jeziora San Domenico, które
stanowi obowiązkowy przystanek na trasie.
Jezioro jest niewiarygodnie piękne. Musisz je zobaczyć na własne oczy, aby
w nie uwierzyć, ponieważ fotografie nie oddają jego uroku.
Wystarczy przejść przez kamienny most prowadzący do jeziora San Domenico,
aby zauważyć, że różni się ono od pozostałych jezior.
Uroczy biały kościółek cicho odbija się w zielonych wodach jeziora, które
zdaje się wypływać prosto ze skał. To jest pustelnia San Domenico. Mówi
się, że około roku 1000 schronił się tu święty Domenico. Teraz to
popularne miejsce pielgrzymek. Ostatnią pustelnię zbudowano w XV wieku,
kiedy kult San Domenico zaczął cieszyć się rosnącą popularnością w
społeczności lokalnej.
Miejsce to szybko zyskało popularność jako cel kultu, co doprowadziło do
zbudowania tu pustelni. Portyk z XVI-wiecznym biforium nad jeziorem wita
czterema scenami ilustrującymi cuda świętego. W środku znajduje się
neogotycki ołtarz, a drzwi obok prowadzą do groty, w której regularnie
przebywał święty. Święty Dominik spał na drewnianych legarach, które
jeszcze niedawno tu były. Niestety, spłonęły w pożarze, więc przeniesiono
je do kościoła parafialnego.
Okolica jest również idealna na pikniki i wędkowanie. Nierzadko można tu
spotkać wędkarzy, ponieważ jezioro obfituje w pstrągi. Od jeziora odchodzi
kilka szlaków do miejscowości Villalago i okolicznych gór, takich jak Rosa
Pinnola i Valle Preziosa.
Spore grono turystów wybiera dalszą drogę w stronę największego jeziora w
okolicy, czyli jeziora Scanno, którego znaczna powierzchnia leży na
terenie gminy Villalago. Scanno, znane jako „wioska fotografów”,
zawdzięcza to wielu wybitnym artystom. Cartier-Bresson i Berengo Gardin
uwieczniali tamtejsze ulice, dachy oraz kobiety w tradycyjnych strojach.
Jednak samo miasteczko Villalago jest równie fotogeniczne.
Z głównego placu schody prowadzą do historycznego centrum usytuowanego na
wschodnim zboczu góry Argoneta. Po prawej stronie, w romańsko-abruzyjskim
kościele parafialnym, znajduje się ołtarz San Domenico oraz obraz na
płótnie z 1521 roku, przedstawiający Madonnę Różańcową. Ta część miasta,
podobnie jak wszystkie wioski Abruzji, jest labiryntem uliczek, małych
placów i zabytkowych domów.
„Porticella” to brama, która niegdyś zapewniała dostęp do miasta i
starego ratusza. Idąc dalej, miniemy dzwonnicę, a potem Palazzo della
Cancelleria. Kiedyś był tu uniwersytet, a teraz są mieszkania.
Charakterystycznym elementem Villalago była prawdopodobnie twierdza,
której mury obronne zostały zastąpione budynkami mieszkalnymi. Do dzisiaj
stoi tylko średniowieczna wieża i Pałac Baronialny. W pałacu mieści się
Muzeum Rzemiosła Rocca, gdzie można zobaczyć informacje i kopie dawnych
wyrobów z okolicy.
Podczas mojej wizyty w historycznym centrum Villalago prawie całe miejsce
było puste, z wyjątkiem starszej pary, która pokazała mi drogę do wieży.
Szkoda, bo ta wioska zasługuje na odwiedzenie i nie ustępuje urodą
pobliskiemu Scanno.
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli
zostaniemy w kontakcie:
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
- Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
- Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
- Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
- A jeśli lubisz jak opisuje Włochy, to kup moją książkę
Pozdrawiam
Renata














Brak komentarzy
Prześlij komentarz