Efekty wizualne są uderzające: wysokie góry, kilometry bujnych, zielonych drzew, wielka przestrzeń niebieskiego jeziora – a pośrodku tego wszystkiego znajduje się dzwonnica, która stoi w wodzie, niewzruszona od ponad 70 lat.
Wcześniej widziałam ją na wielu zdjęciach, ale na żywo robi jeszcze większe wrażenie, zwłaszcza jeśli pomyślimy o jej historii.
Podziwiając wieżę z brzegu nie sposób nie zastanawiać się, co się pod nią kryje. Książki historyczne powiedzą ci: wieś Curon (Graun). Miejscowy natomiast powie: ból serca.




