2 maja 2018

Pappardelle carbonara ze szparagami

Czy może być coś pyszniejszego niż klasyczna Carbonara
Okazuje się, że tak. 
Ciężko przebić klasykę, ale jeśli jesteście miłośnikami Carbonary i szparagów to połączenie na pewno Was zachwyci.
Chrupiące zielone szparagi i delikatny sos z żółtek — to dwa składniki, które razem ze sobą tworzą wyjątkowo smaczną kompozycję.
Moim zdaniem to jest jeden z lepszych przepisów na dobry makaron w sezonie szparagowym.
Zapraszam :-)

Składniki dla 2 osób:
  • 200 g makaronu pappardelle
  • 200 g zielonych szparagów
  • 2 dwie łyżki wazowe
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 czosnek 
  • 2 żółtka
  • 30 g sera Pecorino
  • świeży tymianek
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz.
Przygotowanie:

Gotujemy makaron al dente w osolonym wrzątku.
W międzyczasie myjemy szparagi, odłamujemy twarde końce. 
Łodygi kroimy na skos na kawałki o rozmiarze 1,5 cm. 
Na patelni podsmażamy na oliwie czosnek przepuszczony przez praskę. Po 1 minucie dodajemy szparagi. 

Wlewamy 2 nalewki bulionu (jeśli nie mamy, to dodajemy posoloną lekko wodę). 
Gotujemy, aż woda wyparuje.
W międzyczasie żółtka rozkłócamy za pomocą trzepaczki. 

Dodajemy starty ser pecorino, świeży tymianek i świeżo zmielony czarny pieprz. Mieszamy.
Odcedzamy i wrzucamy makaron na patelnię do szparagów. W ten sposób makaron nabierze aromatu.
Następnie przekładamy gorący makaron do miski, mieszamy energicznie, inaczej jajka na patelni zamieniłby się w jajecznicę.

 

Podajemy natychmiast!

Smacznego!


Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku lub google+. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.

Pozdrawiam

Renata

Share:

2 komentarze

  1. Makaron ze szparagami w sezonie na nie robię często, ale nigdy nie próbowałam go w formie carbonary, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, super pomysł, wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Kalejdoskop Renaty