31 października 2019

Ognissanti, czyli Wszystkich Świętych we Włoszech

Jak obchodzi się Dzień Wszystkich świętych we Włoszech?
Jak obchodzone jest Wszystkich Świętych we Włoszech? Jak Włosi obchodza 1 listopoda?

Powiedzmy jedno: nie świętujemy Halloween. Poprawie się: nie świętowaliśmy Halloween. Dwadzieścia lat temu niewielu Włochów wiedziało, co to jest Halloween.
Dzisiaj jest to święto powszechnie znane i obchodzone we Włoszech, o czym świadczą witryny sklepowe obwieszone upiornymi dekoracjami oraz kolacje tematyczne oraz imprezy w weekend poprzedzający 31 października.
Halloween nie jest jeszcze tak hucznie obchodzony, jak na przykład w Stanach Zjednoczonych. W końcu nie należy do tradycji włoskiej, święto zostało zapożyczone.


We Włoszech, obchodzimy Ognissanti, czyli Wszystkich Świętych i Zaduszki, czyli Commemorazione dei defunti (dosł.wspomnienie zmarłych), odpowiednio 1 listopada oraz 2 listopada.
Ognissanti jest świętem zarówno katolickim, jak i świętem narodowym: urzędy pocztowe, banki i szkoły w całym kraju są zamknięte. Dzień poświęcony jest uczczeniu wszystkich świętych i męczenników, którzy zmarli za kościół katolicki.
Choć może to brzmieć uroczyście, sam dzień jest uroczysty. W zależności od lokalnej tradycji wielu Włochów uczestniczy w Mszy świętej. Dość często Msza odbywa się w kościele (lub na cmentarzu), następnie odbywa się procesja na cmentarz, gdzie ksiądz błogosławi zmarłych.
Cmentarze w ten dzień we Włoszech są zatłoczone i pełne ludzi. Resztę dnia poświęcamy — oczywiście wspaniałej uczcie.
Włosi spędzają ten dzień ze swoją rodziną, świętują Świętych oraz tych, którzy mają imię Świętego. Przecież żadne włoskie święto nie mogłoby się obyć bez jedzenia.
To, co się je, różni się w zależności od regionu Włoch. Spodziewaj się pieczonych kasztanów, risotta z dyni i trufli. Bardzo często jada się bób pod różnymi postaciami, kasztany, migdały, suszone figi, a także mnóstwo słodyczy, np. w Lombardii Ossa dei Morti (dosł.kości zmarłych), czyli ciasteczka z migdałami i orzeszkami.
W Comacchio możemy znaleźć Punghen Cmàciàis (mysz z Comacchio), czyli ciastka w kształcie myszy.
Szczególnie objadają się w tym dniu Sycylijczycy. La frutta martorana to typowa słodkość przygotowywana w okresie Święta Zmarłych, podobna do marcepanu, ale dużo słodsza i smaczniejsza, wytwarzana się z najwyższej jakości mąki migdałowej pochodzącej z sycylijskich migdałowców i cukru, a następnie masie nadaje się fantazyjne kształty owoców, warzyw i ryb w niesamowicie intensywnych kolorach.
Owoce Martorana powstały w klasztorze sióstr benedyktynek, ufundowanym przez szlachciankę Eloisę Martoranę Mówi się, że zakonnice z klasztoru stworzyły jeden z najpiękniejszych ogrodów w mieście. Zaintrygowany tym biskup postanowił udać się, aby odwiedzić ogród, wykorzystując swój status. Wizyta ta jednak przypadła w środku zimy, gdy drzewa były kompletnie nagie, a ogród nie dawał żadnych warzyw czy owoców. Mówi się, że benedyktynki przystroiły drzewa w marcepany z okazji wizyty. Początkowo marcepanowe przyszności miały formę jedynie owoców, z upływem czasu martorana zaczęła przybierać coraz to nowe formy. Legenda głosi, że po sukcesie wizyty biskupa, zakonnice zaczeły handlować swoimi słodkościami wśród bogatych rodzin Palermo.
W Apulii przygotowuje się Grano dei morti lub Grano cotto, czyli ziarno zmarłych. Ziarno, orzechy, migdały, czekolada, owoc granatu i polane vincotto, czyli syropem zrobionym z winogron lub fig — słodkim jak miód.
W Toskanii można znaleźć dwa typowe desery: Schiaccia dei Santi (gdzie indziej schiacciata, co oznacza focaccia) i Pane dei Santi (czyli chleb Wszystkich Świętych). Schiaccia dei Santi jest rodzajem focacci i zawiera rodzynki, figi i orzechy włoskie. Pane dei Santi jest dokładnie taki sam, z lekka różnicą. Zamiast ciasta chrupiego i cienkiego, składniki dodaje się do ciasta chlebowego. Również Castagnaccio — pyszne ciasto z mąki kasztanowej, jest przygotowywane o tej porze roku.
W Massa Carrara ludzie tradycyjnie dają dzieciom sfilza, czyli naszyjniki z gotowanych kasztanów i jabłek.
Jest jeszcze jeden przysmak, który znajdziesz tylko o tej porze roku we Włoszech, zwany Pane dei Morti. Jest to chleb zrobiony z mąki, cukru, jajek, pokruszonych herbatników, rodzynek, cynamonu i czekolady. Jeśli jesteś we Włoszech, poszukaj w piekarni, bo ten słodki chleb jest wyjątkowo smaczny.

Następnego dnia, 2 listopada, w Zaduszki pamięta się o duszach zmarłych. Tego dnia Włosi wspominają zmarłych.
Dzień zmarłych lub Dzień Zaduszny rozpoczyna się o świcie mszą żałobną za zmarłych. Włosi modlą się za zmarłych, odwiedzają cmentarze i oddają hołd bliskim. Większość osób, która opuściła rodzinne strony, wraca na te okazję i przynosi kwiaty. Tradycyjnym kwiatem na tę okazję są chryzantemy.
Il Giorno dei Morti to poniekąd smutny dzień, ale także dzień, w którym spotykasz ludzi, których rzadko widujesz, i masz okazję pomyśleć o ludziach, których już nie ma.


Obyczaje zmieniają się w zależności od regionu.
Na Sycylii wierzy się, że w nocy Wszystkich Świętych umarli przynoszą słodycze dzieciom, które były grzeczne. Wśród tych ostatnich szczególnie wspmniane owoce Martorana.
W południowych Włoszech niektóre rodziny nadal nakrywają do stołu dla osoby zmarłej.
W Wenecji Euganejskiej podobnie jak we Friuli Wenecji Julijskiej, „powrót zmarłych” ma miejsce w nocy między 1 a 2 listopada. Umieszcza się szklankę w kuchni lub pokoju, w którym zmarła osoba bliska. Ma to symboliczną wartość, tak jak świeca na grobie czy kwiaty. Oznacza to, że wierzymy w życie pozagrobowe: jedzenie oznacza życie, a jeśli ktoś jest „zdolny do jedzenia”, oznacza to, że żyje. 

Dawno, dawno temu kobiety przygotowywały i trandoti i gli ossi di morto, czyli specjalne pieczywo i herbatniki (które wyglądają jak kosteczki) z mąki i suszonych owoców. Pszenica, z której pochodzi mąka, i suszone owoce „zawierają”, siłę, energię, słońce, krótko mówiąc, życie.
W Trentino Alto Adige dzwony kościelne dzwonią, by przywołać dusze zmarłych. Do ich dyspozycji, na dworze i w domach, pozostaje stół pełen wszelkiego rodzaju przysmaków.
W niektórych miejscach w Lombardii zostawia się pościelone łóżko.
Z kolei w piemonckim Val d’Ossola zwyczajowo po kolacji w pierwszy dzień listopada wszyscy domownicy wychodzą z domu, zostawiając obficie zastawiony stół. Powrót do domów oznajmia dźwięk dzwonów, tak by zmarli mogli się wycofać w spokoju.
Zwyczaj pozostawiania stołu przygotowanego dla dusz umarłych jest również typowy dla wielu włoskich regionów, w tym Sardynii. W ten szczególny dzień dzieci pukają do okolicznych drzwi, mówiąc: „martwe, martwe ...”, w zamian otrzymując słodycze, suszone owoce i w rzadkich przypadkach, pieniądze.
W Kalabrii, we wspólnotach włosko-albańskich, na cmentarzach po błogosławieństwach i modlitwach przygotowywano bankiety bezpośrednio na grobach, zapraszając również gości. 


Niektóre z tych tradycji już zaginęły, niektóre praktykuje się już tylko głównie we wsiach, w bardziej tradycyjnych rodzinach.
Mnie się bardzo podoba zwyczaj zostawiania chleba i wody dla zmarłych: w końcu to bardzo niezwykła noc…


Co się zaś tyczy samego dnia Wszystkich Świętych, istnieje także związane z nim włoskie przysłowie. Ognissanti, manicotti e guanti (Wszystkich Świętych, długi rękaw i rękawiczki) – głosi mądrość ludowa. Trudno się nie zgodzić, listopadowa pogoda i we Włoszech daje już nieraz przedsmak tego, co nas czeka w zimie.


Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę. 
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje. 
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu. 
  • Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
  • Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.

Pozdrawiam

Renata
Share:

1 komentarz

Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych podanych w formularzu (IP oraz jeśli zostały podane: podpis, adres mail, strona www) przez tę stronę. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności.

Kalejdoskop Renaty