10 lipca 2013

Amalfi

Dla mnie podróże po Włoszech to niekończące się źródło inspiracji. Myślę, że nie ma na świecie takiego kraju, co łączy w sobie tyle pięknych rzeczy. Zawsze mnie ciągnęło, by zwiedzić wybrzeże Amalfitańskie.
Co roku przekładałam, a w tym roku z braku organizacji na dalsze podróże, zdecydowaliśmy się na Włochy, i na to, co od dawana mieliśmy ochotę zobaczyć.

Wybrzeże Amalfitańskie to jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie, prawdziwa uczta dla oczu i nic dziwnego, że niektórzy uważają je za najbardziej malownicze na świecie.
Ze względu na swoją niepowtarzalność i piękno, znajduje się pod ochroną UNESCO.



Amalfi, perła i królowa wybrzeża, starożytna Republika morska.
Legenda głosi, że nazwa miasteczka pochodzi od nimfy Amalfisia, która była ukochaną Boga siły — Herculesa. Kiedy piękna nimfa umarła, Hercules pogrzebał ją w pięknym miejscu. Zbudował na nim miasteczko i dał mu imię nimfy.
W rzeczywistości Amalfi została założona przez rzymską rodzinę szlachecką o nazwisku A-Melphes.
Amalfi to maleńkie, niezwykle malownicze miasteczko wybrzeże Amalfitańskiego, które leży między wzgórzami i morzem. Rozciąga się na zboczach góry Cerreto i właśnie to położenie przyciąga najbardziej.
Jest jednym z najbardziej znanych miejsc w regionie Kampania - sercem całego wybrzeża.
Krystalicznie czysta woda i łagodny klimat są idealnym miejscem na letni wypoczynek. Błękit morza, plaże i przepiękne klify tworzą rajski klimat.
Ten popularny kurort w latach trzydziestych był ulubionym miejscem wypoczynku brytyjskiej arystokraci.
Miasteczko sięga tradycjami jeszcze czasów bizantyjskich. Niegdyś rozkwitał tutaj handel morski.


Będąc w Amalfi nie sposób nie zwiedzić, pochodzącej z XI wieku katedry miasteczka, gdzie nadal spoczywają relikwie św. Andrzeja — patrona Amalfi. Fasadę kościoła stanowi wielokolorowa kopuła z glazurowych kafelków, przedstawiająca świętego.
Warto pospacerować uroczymi uliczkami miasteczka.
Uliczki Amalfi są tak wąskie, że spacerując między nimi, można dotykać ścian po obu stronach.
Ciekawostką jest to, że budynki mieszkalne budowane są na jeden styl.
Amalfi słynie z produkcji likieru Limoncello i uprawy cytryn. Drzewka cytrynowe można spotkać w ogrodach całego wybrzeża.
Amalfi z pewnością pozostanie w naszej pamięci na długo. Widząc je, nie sposób uciec przed wrażeniem, że się śni.

Warto wiedzieć !

Nie parkujcie w centrum koło portu, cena za godzinę 5 euro. Taniej na parkingu Luna Rossa (3 euro za godzinę) jadąc w kierunku
Ravello, przedAtranii lub na placu przy plaży w Atrani (2,5 euro za godzinę).

AMALFI — GDZIE ZJEŚĆ?

Ristorante Il Teatro
Via Ercolano Marini, 19
84011 Amalfi
Telefono 089.872473

Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
  • Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę. 
  • Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku lub google+. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje. 
  • Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
Pozdrawiam

Renata


Polecam również:
Atrani - małe cudo
Capri - wyspa pięknych pejzaży
Furore - ukryte piękno
Neapol miasto kontrastów
Positano = Raj
Ravello
Sentiero degli Dei czyli Ścieżka Bogów
Wezuwiusz
Widoki wybrzeża Amalfitańskiego
Wycieczka na Capri
Share:

11 komentarzy

  1. Jejku, jak pięknie! Zazdroszczę bliskości tak wspaniałych miejsc. Kocham Italię!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat blisko nie było, ale warto było jechać tyle kilometrów.
      Polecam, widoki są niezwykle.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Wow, przepiękne miejsce! A propos tego, co pisałaś na początku, to myślę, że Francja może konkurować z Włochami pod względem różnorodnych i przepięknych krajobrazów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusty są gustami, zależy co się już w życiu widziało. Francję już zwiedziałam, brakuje mi region Champagne do zwiedzenia. Francja jest piękna może konkurować, ale moim zdaniem to nie to samo co Włochy. Tak ja sądzę, twoim zdaniem może być inaczej. Zycie nudne by było, jak byśmy wszyscy tak samo myśleli. Nie chciałam wzbudzić kontrowersji, piszę z mojego doświadczenia.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. zakochałam się w pierwszych zdjęciach!!! cudowne doznania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W pierwszym momencie pomyslałam że to liguryjskie cinque terre! Jak się okazuje takich miejsc jest we Włoszech dużo więcej. Pięknie! Super że masz mozliwość tak dogłębnego poznania terenu. My w najbliższym czasie też wybieramy się do słonecznej Italii, jednak ze względu na ograniczenia czasowe (2 tyg) nie zdążymy dojechać do wszystkich miejsc z "wish list". To nie pierwsze nasze spotkanie z Włochami i wiemy też że nie ostatnie:))

    miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce. Zawsze mnie zachwycają we Włoszech te cytrusy z gałązkami i listkami dostępne na straganach, które wyglądają jak dopiero co zerwane z drzewka...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Kalejdoskop Renaty