Dżamaa al-Fina, także: Dżemaa el-Fna (arab. جامع الفنا, fr. Jemaa El Fna) – największy plac w samym sercu medyny Marrakeszu.
środa, 28 maja 2014
poniedziałek, 3 lutego 2014
Maroko - kraj przypraw
Kraj pachnący egzotycznymi przyprawami - z tym kojarzy mi się Maroko.
Jadąc do Maroka warto odwiedzić souk (arabskie targowisko) z przyprawami.
Jadąc do Maroka warto odwiedzić souk (arabskie targowisko) z przyprawami.
czwartek, 23 stycznia 2014
Wycieczka w Góry Atlas
Będąc w Maroku oprócz Marrakeszu i Essaouiry wybraliśmy się jeepem na objazdową wycieczkę w Góry Atlas. Było to strzałem w dziesiątkę.
Nie jestem fanką zorganizowanych wycieczek, ale tutaj naprawdę było warto się wybrać.
Przejechaliśmy 400 km w jeden dzień, a mając kierowce nie byliśmy tak zmęczeni.
Czas nam szybko zleciał, podziwiając wokół piękne widoki. Nie wiadomo kiedy nadszedł zmierzch i trzeba było wracać do Marrakeszu.

Nie jestem fanką zorganizowanych wycieczek, ale tutaj naprawdę było warto się wybrać.
Przejechaliśmy 400 km w jeden dzień, a mając kierowce nie byliśmy tak zmęczeni.
Czas nam szybko zleciał, podziwiając wokół piękne widoki. Nie wiadomo kiedy nadszedł zmierzch i trzeba było wracać do Marrakeszu.

czwartek, 19 grudnia 2013
Magiczna Essaouira
Essaouira (As-Sawira) to spokojny, przyjazny nadmorski kurort na południowym wybrzeżu Maroka Atlantyckiego. Jest niezwykle tania, bezpieczna i egzotyczna. Jest jednym z najbardziej spokojnych, kurortów w Maroku.
wtorek, 10 grudnia 2013
Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Maroko ?
Zaczynam z cyklem nowych postów. Tematem postów będą wskazówki typu co warto wiedzieć przed wyjazdem do danego kraju.
Dziś będzie na temat Maroko.
Wszystko zależy jak jesteście zorganizowani.
W Maroku byłam na własną rękę. Uważam, że nie jest to kraj niebezpieczny.
Zawsze czułam się bezpiecznie. Mieszkaliśmy w Marrakeszu 20 minut od sławnego placu i często wracaliśmy późnym wieczorem.
Zatem co warto wiedzieć ?
Zapraszam ;-)
Dziś będzie na temat Maroko.
Wszystko zależy jak jesteście zorganizowani.
W Maroku byłam na własną rękę. Uważam, że nie jest to kraj niebezpieczny.
Zawsze czułam się bezpiecznie. Mieszkaliśmy w Marrakeszu 20 minut od sławnego placu i często wracaliśmy późnym wieczorem.
Zatem co warto wiedzieć ?
Zapraszam ;-)
czwartek, 5 grudnia 2013
Moje Maroko w migawkach
Nasze wakacje w Maroku dobiegły końca. Nie potrafię opowiedzieć w słowach jaki mi żal, ciężko mi powrócić do codzienności po takiej podroży.
Zanim zacznę pisać na temat Maroka, mam ochotę wrzucić parę zdjęć. Na pisanie potrzebuje więcej czasu, muszę zebrać myśli.
Do Maroka zawsze chciałam pojechać, od bardzo dawna snułam moje plany. Mój przyjaciel, który dobrze mnie zna, mówił spodoba Ci się, znając Ciebie. Tak też było. Jako że mam wielka słabość do afrykańskiego kontynentu, wiedziałam, że kraj mnie oczaruje. To moja trzecia wizyta na tym kontynencie, pierwsza w północnej części.
Muszę przyznać, że zakochałam się w tym kraju. Napewno tam powrócę, chodz nigdy nie powracam do jakiegoś kraju drugi raz.
To co polubiłam w Maroku to kolory, sprzeczność i współżycie dwóch światów.
Zanim zacznę pisać na temat Maroka, mam ochotę wrzucić parę zdjęć. Na pisanie potrzebuje więcej czasu, muszę zebrać myśli.
Do Maroka zawsze chciałam pojechać, od bardzo dawna snułam moje plany. Mój przyjaciel, który dobrze mnie zna, mówił spodoba Ci się, znając Ciebie. Tak też było. Jako że mam wielka słabość do afrykańskiego kontynentu, wiedziałam, że kraj mnie oczaruje. To moja trzecia wizyta na tym kontynencie, pierwsza w północnej części.
Muszę przyznać, że zakochałam się w tym kraju. Napewno tam powrócę, chodz nigdy nie powracam do jakiegoś kraju drugi raz.
To co polubiłam w Maroku to kolory, sprzeczność i współżycie dwóch światów.
Place Jamaâ El Fna
środa, 27 listopada 2013
sobota, 9 listopada 2013
Watamu - marzenie dzisiejszego poranka
Marzycie o drzemce na plaży w środku zimy, ale nie wybieracie się w tropiki?
Nie jesteście odosobnieni, ja też. Dziś dopadła mnie nostalgia. Budząc się w mglisty poranek, miałam ochotę wstać w Kenii, a szczególnie w Watamu.
Jeśli myślisz o raju Watamu nic nie brakuje.
Nie wyobrażam sobie, że nie całe 2 lata temu tam byłam.
Nie jesteście odosobnieni, ja też. Dziś dopadła mnie nostalgia. Budząc się w mglisty poranek, miałam ochotę wstać w Kenii, a szczególnie w Watamu.
Jeśli myślisz o raju Watamu nic nie brakuje.
Nie wyobrażam sobie, że nie całe 2 lata temu tam byłam.
wtorek, 26 lutego 2013
Z wizytą u Masajów
Afryka zawsze mnie intrygowała, jej natura, kultura, ludzie. Pamiętam, że moja miłość do Afryki zaczęła się od przeczytania książki Karen Blixen Pożegnanie z Afryką. Jak tu nie kochać Afryki?
Te kolory i jak po niej nie podróżować.
W roku 2011 miałam okazje być w Kenii. Prawdziwą przygodą podczas tej podróży było spotkanie z Masajami, pełne pozytywnych wrażeń.
Te kolory i jak po niej nie podróżować.
W roku 2011 miałam okazje być w Kenii. Prawdziwą przygodą podczas tej podróży było spotkanie z Masajami, pełne pozytywnych wrażeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
©
Kalejdoskop Renaty | All rights reserved.






