Zima, chyba nie jest moją ulubioną porą roku. W północnych Włoszech daje popalić. Bardzo silne mgły, które mogą utrzymywać się przez cały dzień, wilgoć i cały czas zachmurzone niebo sprawiają, że jest mi zimno.
Już wcześniej poddałam przepis na mój grzaniec, tym razem poddam Wam przepis na typowy włoski specjał górski na rozgrzanie się Bombardino.
