Składniki dla 4 osób:
- 500 g strozzapreti
- 500 g sera mascarpone
- 250 g bresaoli, czyli suszonej wołowej polędwicy
- mały pęczek rukoli
- sól i pieprz do smaku
- 20 g masła
Przygotowanie:
Na dużej patelni rozgrzewamy masło i smażymy bresaolę pokrojoną na kawałki. Dodajemy mascarpone i dokładnie mieszamy.Na samym końcu dodajemy pokrojoną rukolę. Doprawiamy solą i pieprzem.
Strozzapreti gotujemy al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzony makaron dodajemy do sosu, dokładnie mieszamy.
Informacja godna uwagi!
Makaron strozzapreti w dosłownym tłumaczeniu znaczy „dusiciel księży”.
Jeśli interesuje cię kuchnia włoska to zapraszam do lektury: Mój apetyt na Włochy. To moja najnowsza książka.
Pozdrawiam
Renata
Spodobał Ci się tekst? Teraz czas na Ciebie. Będzie mi miło, jeśli zostaniemy w kontakcie:
- Odezwij się w komentarzu, dla Ciebie to chwila, dla mnie to bardzo ważna wskazówka.
- Jeśli uważasz, że wpis ten jest wartościowy lub chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami – udostępnij mój post – oznacza to, że doceniasz moją pracę.
- Bądźmy w kontakcie, polub mnie na Facebooku. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.
- Dołącz do mojej grupy Włochy po mojemu.
- Śledź mnie na Instagramie @kalejdoskoprenaty!
- Otrzymuj ‚List z Włoch’ zapisując się na newsletter.
- A jeśli lubisz jak opisuje Włochy, to kup moją książkę
Pozdrawiam
Renata





16 komentarzy
wygląda genialnie :)
Smakowite danie.
Mmm... Już jak widzę sam skład dania, mam na nie ochotę! Uwielbiam sos mascarpone...
świetna pasta!!! prosta i pyszna :) poproszę porcyjkę :)
Bardzo lubię Twoje przepisy. Sama bardzo często gotuję różnego rodzaju makarony, od Ciebie przynajmniej dowiem się jak się nazywają w oryginale:)
Dziękuję;-)
Pozdrawiam!
Bardzo;-D
Pozdrawiam !
Też mam słabość do mascarpone;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję i już wysyłam jedną porcję;-)
Pozdrowienia!
Dziękuję za miłe słowa, jestem po to...będąc 18 lat we Włoszech trochę wiedzy złapałam.
U mnie są tylko przepisy, które goszczą na moim stole.
Pozdrawiam serdecznie!
Piękne zdjęcia, potrawa wygląda naprawdę znakomicie ;) zjadłabym ;)
Efekt końcowy zachwyca! Ślinianki pracują na pełnych obrotach ;) Będę pamiętać, by w sprawach kuchni włoskiej zgłaszać się do Ciebie :)
Znaczenie nazwy makaronu rozwaliło mnie na łopatki - może kiedyś jakiś ksiądz zadławił się takim właśnie makaronem i stąd ta nazwa ;)
Dziękuję;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Nie ma sprawy,zapraszam co raz częściej;-)
Pozdrawiam serdecznie!
wyśmienite :) chyba padnę jak nie spróbuję :)
Warto;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Prześlij komentarz